poniedziałek, 1 września 2014

Soraya, Body Diet24, Balsam do ciała wyszczuplanie i ujędrnianie

Miesiąc się skończył i kolejny produkt, który miał ze mnie modelkę zrobić również się skończył. Czy aktualnie wyglądam jak Anja Rubik? Niestety nie..Ale więcej przeczytacie poniżej.

Opakowanie
Tak jak we wszystkich produktach tego typu, jest to plastikowa tuba, która stoi na zamknięciu. Zamknięcie jest z klapką, która nie odpada. Balsam można zużyć do prawie końca, potem wystarczy uciąć tubkę, gdzie zostaje produktu na 2 razy

Od producenta

Skład


Zapach
Lekko cytrusowy, jednak nie zostaje na ciele długo. Chociaż dla wrażliwych nosów może być zbyt intensywny.

Konsystencja, wydajność
To coś pomiędzy balsamem, a żelem, tak to bym określiła. Szybko się wchłania i nie pozostawia żadnej warstwy na skórze. Mi wystarczył na 4 tygodnie stosowania dwa razy dziennie, więc wydajność jest normalna : )

Dostępność, cena
Seria ta jest dostępna w każdej drogerii i w zależności od promocji cena waha się pomiędzy 10, a 15 złotych.
Działanie, opinia
No cóż nic mnie nie wyszczupliło niestety i modelką nie zostałam. Do Anji Rubik mi brakuje nadal sporo i nic się nie zmieniło dzięki temu balsamowi. Utrzymywał jędrną skórę, ale tak naprawdę tylko to. Mroził mnie, ale tylko wieczorami, gdy wchodziłam pod kołdrę, co uważam za bardzo przyjemne, bo kocham takie efekty termo :) Ale nie jest to niestety magiczny balsam, no i trochę razi mnie opis producenta, ale to tylko ze względu na to, że jestem biochemikiem to wiecie, niektóre rzecze mnie drażnią jak np. komórki macierzyste w kremach, które mają ponoć działać -,- No cóż producent swoje, a ja wiem swoje - to chyba jedyna rzecz, która mnie drażni w tym balsamie. Czy do niego wrócę? Raczej nie, bo chyba jednak produkty Eveline są lepsze.

A wy miałyście go? Sprawdził się u was? A może też was drażni opis producenta, który nie wiadomo co wypisuje? Dajcie znać :*

35 komentarzy:

  1. Mnie zawsze drażnią bajki pisane przez producentów na opakowaniach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam w ogóle nie wierzę w te balsamy wyszczuplające... Jeszcze nie spotkałam się z czymś co by faktycznie działało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze podkreślam ze używam je tylko po to by ujedrnić skórę : )

      Usuń
  3. Nigdy nie uzywalam takich balsamow bo nie wierze w ich dzialanie :P

    agamafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze powtarzam,moze używam tych produktów tylko, zeby ujedrnić skórę : )

      Usuń
  4. czeka w kolejce na recenzje, a opakowanie już kończę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię tego typu kosmetyków (obietnice producenta) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie lubię tych anty tluszczykowych balsamow ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze wiedzieć bo ja bardzo lubię Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten kosmetyk,ale wciąż czekam na jego użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam próbkę tego balsamu, ale jeszcze nie użyłam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy tego typu kosmetykach, to co wypisuje producent niewiele ma wspólnego z rzeczywistością ;) Tego akurat jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zrobił Anji Rubik? Wg. mnie nie ma czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biochemiczko Ty nasza, może napiszesz coś więcej o tych komórkach macierzystych? Mam wrażenie, że niedługo je znajdę jak otworzę lodówkę :D Do wszystkiego je teraz dają :) Bardzo chętnie bym o tym poczytała :D Jak i o innych "oszustwach" :D

    A co do balsamu to mnie jakoś nie przekonuje ta seria :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę ktoś chętny? ojaaa! Zaraz po egzaminach zmontuję notkę : ) O szkodliwym srebrze w kosmetykach od razu też napiszę : )

      Usuń
    2. Napisz, napisz :*

      Ja bardzo chętnie poczytam i inne dziewczyny zapewne też :)

      Usuń
  13. Tego nie miałam, teraz używam balsamu Nivelazione od Farmonym jest teraz w promocji za .10.99zł w Rossmanie, poelcam, bo daje ogromne efekty! Lepsze od Eveline

    OdpowiedzUsuń
  14. no niestety... fajnie by było jakby każdy kosmetyk spełniał wszystkie obietnice producenta :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego balsamu osobiście, ale pamiętam reklamy w internecie jak była to nowość w lipcu chyba, akurat na wakacje :) Dobrze, że jednak się nie skusiłam, chociaż w sumie na żadne uszczuplenie tłuszczyku nawet bym nie liczyła, co najwyżej na ujędrnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. No bo Ty taka gruba jesteś i w ogóle się nie nadajesz na modelkę...
    W głowę się puknij głupia! :*

    Ja nie wierzę w takie kremy, jest to po protu NIEMOŻLIWE :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mam z tej serii balsam antycelulitowy. Raczej nie sądzę, aby tego typu produkty działały wyszczuplająco. Duże znaczenie ma dieta i ruch, jeśli tego zabraknie to żaden produkt nas nie uratuje. Może trochę zminimalizować problemy, ale niestety nie staniemy się od razu szczuplejsze. A szkoda, bo życie byłoby takie piękne :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze do niego nie doszłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie wierzę, że takie balsamy coś dają solo :) Potrzebny jest do tego ruch! Wtedy mogą jedynie wspomagać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czemu ale i ja jakoś nie stosuję tego typu kosmetyków, nie wierzę im :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie miałam tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a czyje to niby te komorki macierzyste producent obiecuje? Mi też coś w tym temacie nie pasuje...

    Polecam, kup sobie gąbkę syrena i przed aplikacją takich balsamów rob nia porządny masaż. Ta gąbka naprawdę fajnie przyczynia się do ujędrnienia i redukcji tego i owego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny wspomagacz ;D!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam,ale mam z innej firmy, też fajnie mrozi :D Nie wierzę, że to wyszczupli, ale fajnie działa na skórę.

    OdpowiedzUsuń
  25. tego nie miałam, ale inny delikatnie napinał moją skórę... i jej kondycja się poprawiła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam i jakoś w sumie nie wierzę w cudowne balsamy wyszczuplające, ale ostatnio skusiłam się na balsam pomagający w redukcji cellulitu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. rozważałam zakup tego produktu, ale chyba się jednak nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W sumie ja opisy producenta czytam dopiero jak piszę recenzję i faktycznie, czasami sporo śmiechu jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba każdą choć trochę świadomą konsumentkę drażnią, a może i śmieszą teksty, które można wyczytać na opakowaniach kosmetyków. Gdyby to wszystko była prawda, już dawno każda z nas byłaby szczupła objadając się czekoladą, bez cellulitu, a skóra byłaby jędrna i gładka jak u niemowlaka. U mnie też ten balsam szału nie zrobił, podobnie jak pozostałe z tej serii :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakby tak istaniał cudowny balsam antycellulitowy to taka Britney Spears nie miałaby ud jak kalafior, no nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. kuszą mnie te produkty, ale chyba skuszę się właśnie na eveline ;)

    OdpowiedzUsuń