poniedziałek, 8 września 2014

Mariza, Peeling solny Mango&Liczi

Cóż za leniwy dzień dzisiaj mam! A pogoda taka ładna!  No ale cóż poradzić - cierpię na permanentne zmęczenie!
To, że mam obsesję na punkcie peelingów to już wiecie, dlatego dzisiaj będzie właśnie o takim jednym co dużo obiecywał, ale czy dał radę podbić moje serce?

Opakowanie
Słoiczek to ten typ opakowania, który na prawdę lubię. Dzięki temu można do samego końca wydobyć produkt. Żółciutka szata graficzna, która świetnie odzwierciedla zapach.Niestety jak widać naklejka lubi odejść od opakowania mimo, że nie ma dużego kontaktu z wodą.

Od producenta

Skład
Początek nie jest zły, ale po co ta parafina?! A potem jeszcze PEG i trzy parabeny ...

Sodium Chloride, Avocado (Persea gratissima) oil, Petrolatum, Shea Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter Paraffinum Liquidum PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Geraniol, Citroneellol, CI 47005

Zapach
Jest chemiczny, ale za to słodki i mocno owocowy. Pachnie chemicznym mango z dodatkiem kwasku, który pochodzi od zapachu liczi. Długo utrzymuje się na ciele. Jednak nie wiem czy mam ochotę tak sztucznie pachnieć

Konsystencja, wydajność
Po otwarciu peelingu widzimy, że olej wypływa do góry, dlatego ważne jest by go przed użyciem rozmieszać. Drobinki ścierające to sól, a jej drobinek jest naprawdę sporo. Mimo tego po rozmieszaniu produkt peeling potrafi spłynąć pod dłoni. Wystarczał mi na 8 użyć, co nie zachwyca wynikiem, ale też nie jest to jakaś tragedia.

Dostępność, cena
Produkty Mariza nie są jakoś super dostępne, jednak dostępny jest u konsultantek, na ich stronie, ale też w niektórych malutkich drogeriach. Cena jest dość wysoka bo to 19,20 zł za jedynie 200 ml.

Działanie, opinia
Z racji, że to peeling solny poziom ścierania martwego naskórka nie powala, w dodatku potrafi nieźle poszczypać jeśli mamy jakieś podrażnienia, czy też rany. Dzięki zawartości olejów oraz parafiny zostawia coś okropnego na skórze. Gdy się wypeelinguję i przez przypadek nie wymyję po tym żelem to niestety, ale jestem obklejona smalcem! Naprawdę nie żartuję! To najprawdziwszy smalec i to gruba warstwa, która nigdy się nie wchłania. W dodatku wannę trzeba silnym detergentem i gąbką umyć, bo inaczej wejście do niej na następny raz grozi wybiciem zębów. Zapach nie porywa na tyle, bym wybaczyła mu tak średnie działanie i tą obrzydliwą warstwę na skórze, przez co zużywam podwójną ilość żelu, bo muszę się nim umyć podwójnie.  Nie polecam go, bo wiem, że nawet miłośniczki tej warstwy parafinowej na skórze, w przypadku tego produktu będą miały dość!

A wy miałyście z nim do czynienia? Jak się u was sprawdził? A może jednak lubicie ten efekt i jesteście z niego zadowolone?







34 komentarze:

  1. Szkoda, że nie okazał się lepszy :/ nigdy nie miałam okazji używać produktów Mariza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale szkoda, ze zapach jest sztuczny :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nidy nie uzywalam peelingow z tej firmy ale widze ze zabardzo na tym nie stracilam :)
    Pozdrawiam :*
    http://lovelifemakeuphealth.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja go lubię :). Zawsze używam po peelingowaniu żelu pod prysznic i wszystko jest ok. A zdzierakiem jest dla mnie świetnym.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam i teraz to się raczej nie pokuszę, cena jest stanowczo za wysoka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam masło z tej serii i ubóstwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. najgorszy peeling jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat z tym egzemplarzem nie miałam do czynienia. Ogólnie lubie peelingi za zapach większość sa tak piekne, ze ma sie ochotę zjeść :D zwłaszcza te cukrowe ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze (na szczęście) nie miałam z nim styczności i jak na razie się to nie zmieni (:
    Szkoda, że zawiódł, liczyłabym na coś lepszego za tą cenę :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie wolę cukrowe peelingi, więc po ten raczej nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Łee, szkoda, że to taka lipa...ja bardzo lubię tego typu produkty, ale z tej firmy jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio same negatywne opinie na temat Marizy..

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż, szkoda, że się zawiodłaś...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak coś czułam, że będzie kiepski... Zwlaszcza, ze jest solny :<

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nigdy peelingu tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka szkoda, że się nie sprawdził ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam wersję grapefruit i nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam zapach mango!

    http://villemo20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, a peelingi solne oraz zapach mango uwielbiam, więc jakbym kupiła, to pewnie byłabym zawiedziona. To już wolę worek soli kupić i wymieszać z ulubionymi olejami :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam o nim podobną opinię ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda że taki z niego syntetyk bo peeling jednak powinien nie tylko ścierać, ale i pachnieć i nie być naładowany chemią, ale chyba zbyt wiele oczekujemy

    OdpowiedzUsuń
  22. marizę kojarzę tylko z pięknymi zapachami i PARAFINĄ na czele w składzie, oł noł

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię mocno chemicznych zapachów,

    Pozdrawiam
    http://violettdesigns.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. jeżeli chodzi o pielęgnację z marizy to nie jestem przekonana, ale kolorówkę bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam nic z Marizy i jakoś recenzje ich produktów nie wzmagają u mnie chęci ich posiadania

    OdpowiedzUsuń
  26. Łeee, ten smalec, jaki pozostaje na skórze, mnie skutecznie zniechęca :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Solne peelingi mają to do siebie, ze cieżko je na skórze utrzymać :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj miałam ochote go kupić, ale po twojej opinie stwierdziłam, że nie warto :(

    OdpowiedzUsuń
  29. też nie lubię tej warstwy więc na pewno się nie skuszę ;(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jestem bardzo zadowolona z tego peelingu :)
    Wpadnij: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń