sobota, 19 lipca 2014

Wybawiciel moich paznokci - czyli co uratowało moje paznokcie?

 Jedne z najbardziej czytanych przez was notek są te o moich paznokciowych problemach, których nabawiłam się dzięki odżywce Eveline i ich przemiana. Dawno nie było takiej notki, ale to dlatego, że zmieniłam odżywkę i paznokcie może są długie ale to nie to co było w ostatniej notce TUTAJ. Wtedy wam też wspomniałam o mojej odżywce cudzie no i teraz do niej wróciłam, więc w końcu doczeka się recenzji.
 Odżywka znajduje się w standardowej lakierowej buteleczce z pędzelkiem. Jest naprawdę spora, bo to aż 12 ml produktu. To co zobaczycie na zdjęciach to ok. 3 miesięczne zużycie, więc jak zauważycie naprawdę jest wydajna!
 Nie napiszę wam co mówi o niej producent, bo niestety mama akurat nie ma ostatnio czasu, żeby mi przetłumaczyć, a ja jeszcze taka zaawansowana nie jestem by to przetłumaczyć : ) No i najprawdopodobniej i tak bym nic nie zrozumiała, bo to chyba Ukraińska odżywka. Ale jedno wam powiem - w składzie nie widzę formaldehydu! Sposób nakładania jest taki sam jak odżywek eveline.
 Po pomalowaniu odżywką paznokci przez parę godzin ładnie się błyszczą, ale następnie odżywka wchłania się i pozostaje tylko taka błonka, która już nie nabłyszcza płytki. Z tego powodu też nie używam jej jako bazy pod lakier, a bazę pod bazę : p Idealnie się sprawdzi dla tych z was, które nie mogą mieć czegoś na paznokciach do pracy!
 Największym minusem tej odżywki jest dostępność - nie ma jej nigdzie dostępnej (chyba, że ja szukać nie potrafię). Sama dorwałam ją za 15 złotych w gabinecie kosmetycznym, w którym miałam praktyki do szkoły. Gabinet prowadzi Ukrainka i u niej można dostać naprawdę wiele kosmetyków niedostępnych nigdzie ! (jeśli, któraś by chciała adres tego gabinetu w Krk, żeby sobie kupić to napiszcie do mnie na fb albo mejla :) To samo jeśli chciałybyście, żebym ją wam kupiła i wysłała)
 No dobra dość tych technicznych wzmianek, czas na działanie!
 I tutaj jest kosmos! Same przyznałyście, że odżywka naprawdę pomaga, a wierzcie mi, że na żywo jest to jeszcze bardziej widzialne! Paznokcie dzięki niej stały się twarde, uodpornione na wszelkie uderzenia. Płytka się wyrównała, a paznokcie zaczęły rosnąć jak szalone. Dzięki niej płytka przestała się rozdwajać i kruszyć! Z niektórymi lakierami może się nie lubi i przez nią odchodzą płatami, ale wiecie dla mnie to działanie jest niesamowite! Naprawdę trudno ostatnio znaleźć odżywkę - bez formaldehydu! No i jeszcze działa tak jak działało kiedyś na mnie Eveline. By jeszcze bardziej zwiększyć szybkość regeneracji do kuracji tą odżywką dodałam kurację odżywką z Cztery Pory Roku. Dzięki temu dodatkowi moje paznokcie są również nawilżone i nie mam problemu już z suchymi paznokciami i skórkami. Ale o tej drugie jeszcze usłyszycie : ) Jeśli mam być szczera, będę do niej wracała! Gdy ją wykończę, wykończę wszystkie zapasowe odżywki i tylko ona będzie mi towarzyszyła już do końca. Moje odkrycie roku i życia!
A może, któraś z was miała ją?

33 komentarze:

  1. Pierwszy raz ją widzę na oczy, ale będę pamiętała o niej, gdy zaczną mi się problemy paznokciowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak jej brak dostępności utrudnia i pamietaj o niej jakby co to dowiozę w drodze do domu ^^

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. chyba jestem sama w blogosferze co ją miała :c

      Usuń
  3. Nie znam. Moje paznokcie ratują odżywki Wibo. Ostatnio pokochałam Efekt sztucznych paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jedną odżywkę lovely (ale jeszcze nie próbowałam). A efekt sztucznych paznokci to mam cały czas, non stop ktoś mi mówi, że mam tipsy : p

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. bo niestety chyba rzadko kto do niej ma dostęp : )

      Usuń
  5. Świetnie, że się spisała :) Mi na szczęście Eveline 8w1 krzydy nie robi i ją stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi krzywdy nie robiła... do czasu : c no i od tamtej pory wiem, że muszę unikać formaldehydu : )

      Usuń
  6. Szkoda, że jest tak ciężko dostępna... Swoją drogą jestem ciekawa czy nie ma problemu z kupnem jej na Ukrainie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Ukrainie podobno jest bardzo łatwo dostępna : ) więc jak masz kontakty to próbuj!

      Usuń
  7. Szkoda, że tak mało dostępna, ostatnio testuję nowe odżywki, odstawiłam Eveline 8w1, bo co za dużo to niezdrowo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem wierna odżywce diamentowej z Eveline ;) Od kilku dobrych miesięcy używam jej jako base coat.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi świetnie aczkolwiek ja nie mam całe szczęście wielkiego parcia na nią, bo moje paznokcie są nawet w niezłym stanie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jej, ale widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę na oczy. Ja mam bardzo zniszczone paznokcie po latach obgryzania i tipsach :( Jak na razie używam odżywki Sally Hansen, zobaczymy czy coś da.

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz ją widzę, jak tylko eveline przestanie się u mnie spisywać to rozejrzę się za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nigdzie jej nie spotkałam :/ ja używam odżywkę z Avonu nail experts gel strongth base coat :D jak dla mnie jest po prostu świetna ;) zapraszam do mnie (: http://dietetycznieitreningowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam. Eveline tez mi zrobila kuku w postaci popękanych paznokci wiec przerzucilam sie na serum L'bioticci ale tez cudow nie zdzialalo. Poki co smaruje pazurki maska do rak i sa odzywione,ale chetnie bym ta odzywke przygarnela ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widzę tą odżywkę. U mnie sprawdza się jednak Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam i przyznam że pierwszy raz spotykam się z nią twoim blogu

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda tylko, ze taka perelka a niedostepna :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Akurat z paznokciami nie mam większego problemu, ale fajnie, że znalazłaś coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz spotykam się z tą odżywką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam tej odzywki.ja narazie wciskam na paznokcie serum od Biogeny

    OdpowiedzUsuń
  21. jak mi nie zadziała to co mam, to będę Cię prosić o zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz ja widze, ale cieszę się, ze Ci się tak przysłużyła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zastanowię się nad nią...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nigdy jej nie spotkałam, ale z opisu wnioskuję, iż jest fenomenalna i ja ją chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie sprawdzają sie odżywki Eveline i SH.
    Ale nie powiem, zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń