sobota, 26 lipca 2014

L'oreal, Ideal Soft, Oczyszczający Płyn Micelarny

 Wy czytacie tego posta, a ja zapewne wracam ze spotkania w Starachowicach cała zaśmiana no i zagadana na śmierć :) Ale pomyślałam o tym wcześniej, dlatego post się napisał wcześniej ^^ Od pewnego czasu wszelkie płyny micelarne biją na głowę blogosferę, a ja jeszcze pamiętam jak moja mama jak byłam w gimnazjum bodajże kupowała Biodermę i się zastanawiałam po co ona kupuje tak drogą wodę, skoro woda jest taka tania.. Po paru latach i ja zaczęłam testować różne płyny i mleczka, ale to przy płynach micelarnych zostałam. Nie zapychają mojej buzi, a w dodatku są delikatne i nie podrażniają, ani nie wywołują alergii. Za to moja mama przerzuciła się na mleczka, ale to tak w dodatku : ) Na temat dzisiejszego bohatera było jakiś czas temu bardzo głośno, dlatego cieszyłam się, gdy licznik płynów micelarnych u mnie wyniósł jeden kończący się i mogłam kupić go. W dodatku trafiła się promocja -40% w sp i mimo, że był normalnie na promocji to jeszcze te -40% dało zawrotną sumę 7 złotych. Dlatego wiecie - MUSIAŁAM! Chcecie wiedzieć, czy u mnie tak samo super się sprawdził jak u większości z was? To zapraszam.
Opakowanie
Urocza sześcienna buteleczka, zamykana na klips. Butelka jest przeźroczysta, dzięki czemu możemy kontrolować ilość płynu, który nam został. Klips jak na razie się jeszcze nie urwał za co również duży plus, bo ostatnio mam do tego szczęście. A w dodatku szata graficzna jest prosta i miła dla oka. Jedyny minus to dość duża dziura, przez co za dużo produktu lubi się wylać.

Skład
Krótki, prosty, bez żadnych PEG'ów czy też parabenów (na buzi staram się tego unikać)
Od producenta
 Zapach
W butelce ma delikatny zapach, bardzo przyjemny. Wydaje mi się, że to delikatny zapach jakiegoś owoca. Ktoś napisał, że to zapach białego grejpfruta, chociaż ja bym się bardziej kierowała w zapach białej porzeczki. Nałożony na wacik/twarz przestaje pachnieć. Dlatego nie będzie przeszkadzał nikomu.
Konsystencja, wydajność
Głupio opisywać w tym wypadku konsystencję, bo ma po prostu konsystencję wody, która się pieni. Ale spokojnie pieni się tylko w butelce. Niestety przez dość duży otwór, płyn lubi się wylewać, co czyni ten płyn niewydajnym. Jak widzicie zostało mi pół produktu, a używam go od początku lipca. Jednak używałam go może z 10 razy, bo w ostatnim czasie prawie w ogóle się nie maluję.
 Dostępność, cena
Produkt znajdziecie w każdej drogerii za ok 15 złotych. Jednak często są na niego promocje, albo też promocje na oczyszczanie twarzy lub markę L'oreal i możecie go kupić za ok. 10 złotych.
 Działanie, opinia
Płyn micelarny stosuję i do zmywania twarzy i do zmywania oczu. Dla mnie musi być na tyle delikatny by nie podrażniał oczu, ale na tyle skuteczny by zmywał nawet ten najcięższy makijaż. Używam wodoodpornych eyelinerów i bardzo wytrzymałych tuszy do rzęs, dlatego miał ciężki orzech do zgryzienia. Jednak poradził z tym sobie bardzo dobrze, o dziwo! Zazwyczaj jest tak, że oczy zmywam jednym płatkiem, potem twarz, a potem jeszcze raz oczy i przy nim również nie zmieniłam swojej tradycji. Czasem coś zostanie, ale resztki domywam wodą i przecierem potem tonikiem. Gdy nakładam moje hardcorowe eyelinery to muszę trochę więcej uwagi przyłożyć, ale to zrozumiałe. Nie uczulił mnie, ani nie pogorszył stanu cery. Czasem, gdy wyleję za dużo płynu na wacik to potrafi delikatnie poszczypać w oczy, ale jest to delikatne i naprawdę chwilowe. Nie powoduje, że zaczynam mieć czerwone białka. Zostawia twarz czystą i odświeżoną i przez pierwsze 2 minuty jakby była taka powłoczka na twarzy, która się ulatnia, więc nie ma problemu. Zresztą i tak myję twarz żelem lub mydłem Aleppo. Produktowi daję 4,5 punktu na 6, ale nie wiem czy do niego wrócę, bo przede mną jest jeszcze tyle płynów do przetestowania.
A wy miałyście z tym płynem do czynienia?
PS. Powiem wam, że mam jakąś niechęć do miceli w głowie, ponieważ przez nie przesunął mi się egzamin licencjacki.. eh trzeba powtórzyć wiadomości : )

41 komentarzy:

  1. Podoba mi się tutaj :D . Ciekawy blog :) . Na pewno odwiedzę Cie ponownie :)

    http://crossstitchandbracelets.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  2. Już się o nim tyle naczytałam że chyba czas najwyższy wziąć się w garść i w końcu kupić i sprawdzić na własnej skórze jak działa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli wygląda na takiego średniaczka. Ja mam takie zapasy miceli, że nie wiem kiedy coś nowego kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W związku z tym, ze ja z micelami jestem na bakier, powiem tylko, ze byłaś jakieś 40 km ode mnie w mieście do którego jako dziecko non stop jeździłam na wakacje do kuzynki :D Chlip chlip szkoda, że nie byłam na tym spotkaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy go nie miałam. Na razie mam wieeelkie zapasy miceli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Był to pierwszy micel jaki kiedykolwiek kupiłam i wspominam go bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go ale kusi już długi czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ten płyn uwielbiam <3 mam juz z 5-6 butlę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aja się wyróżnię, bo nie miałam go :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba większosć miceli w butelce sie pieni...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja go bardzo lubię! A jego opakowanie wręcz uwielbiam - łatwo go upchnąć do kosmetyczki i zajmuje niewiele miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma fajny, krótki skład :) bardzo dużo dziewczyn go poleca :) oj chyba się skusze? ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go jeszcze, ale na pewno kiedyś wypróbuję ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Planuję go wypróbować kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dawna mam w planach jego wypróbowanie, ale obecnie używam micela z Garniera i jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. I jak po spotkaniu?;) Płynu nie stosowałam, ale brzmi ciekawie;) Od dłuższego czasu pozostaję wierna oliwkowej Ziai;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o tych płynach wiele dobrego, jednak na razie pozostają mi obce ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś mnie kusił, ale jeszcze go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam go, ale jakoś bardziej kusi mnie micel od Garniera niż ten

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam z tej serii tonik oczyszczający i był bardzo fajny ;) może skuszę się na micel

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam go, ale strasznie mnie kusi....

    OdpowiedzUsuń
  22. tego micela nie miałam - szukam wśród natury i być może wreszcie coś fajnego znalazłam:)
    jednak ten loreala zbiera dość dobre opinie w sieci...

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam, lubiłam, ale wolę ten z Garniera, bo jest wielki i wychodzi taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten micel L'Oreal widzę wszędzie :D Ale moim ulubieńcem cały czas pozostaje Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  25. a u mnie dopiero zagości... Uwielbiam płyny micelarne ;)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jednego ze swoich micelowych ulubieńców też mam z tej serii, tyle, że rozświetlający i bardzo go lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie próbowałam go, choć kusił :) teraz cały czas używam płynu Garniera 3 w 1 - on nie szczypie w oczy ani trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem ciekawa tego płynu, prędzej czy później go wypróbuję. Na razie zachwycam się płynem Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam okazję używać ten płyn i pomimo tego, że ani mnie nie podrażnił anie nie przysporzył problemów ze zmywaniem makijażu nie sądzę, żebym do niego powróciła bo mam wrażenie, że lepiej w kwestii usuwania makijażu radzi sobie Garnier 3 w 1 przy czym ma też atrakcyjniejszą cenę i większą pojemność :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam i raczej się na to nie zanosi ;) Właściwie swoich ulubieńców w tej kwestii już znalazłam, to Garnier i Bioderma :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam, ale tak mnie potwornie szczypał w oczy, że zużyłam tylko do twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  32. tego płynu nie miałam, ale jako że jestem fanką miceli to pewnie go przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam ten płyn micelarny i to bardzo dobrze =)
    Lubię go i to bardzo:)
    Jego jedyny minus to opakowanie - mało funkcjonalne.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam go, ale kiedyś, kiedyś ... jak zużyję zapasy, to sobie zakupię :P

    OdpowiedzUsuń