poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Nowości lipca !

Patrząc na dzisiejszy post pomyślicie sobie, hmmm takie małe zakupy? No cóż powiem tylko tyle: jedna paczka z kosmetykami idzie ze Stanów, druga paczka z Anglii, a trzecia czeka na mnie w Warszawie u Oli, która zrobiła dla mnie w Berlinie zakupy. Celowałabym, że moje naprawdę lipcowe zakupy zobaczycie dopiero w okolicach września jak wszystko dojdzie : ) Postanowiłam, że jedyne co będę aktualnie kupować to to czego będę naprawdę potrzebować + pinkjoy'a oraz pudełko full-mellow.  Mam nadzieje, że wiecej niż 150 złotych miesięcznie nie będę wydawała na kosmetyki.
No ale nie przedłużajmy wstępu zapraszam na Nowości : )
 Promocja w Super Pharm -40% na mazidła L'oreal poskutkowała nowym matowym mazidłem, które pokochałam, a reszta to same niezbędniki jak waciki i dużyyyy Garnier!
 Olejek Khadi z białą lilią to na pewno hit mojej pielęgnacji, kupiłam go bo promocja, ale już wiem, że zrewolucjonizował moje zwyczaje.
 Przesyłka od Full-mellow - żałujcie, że nie możecie tego powąchać! Masło do ciała pachnie jak arbuz w bitej śmietanie i działa równie genialnie jak Angel Skin, w małym pudełeczku jest balsam do ust, który oprócz cudownego zapachu świetnie nawilża usta i jest mega wydajny! Babeczka do kąpieli nadaje zapachu całej sypialni, ale w końcu pójdzie do wanny, a wosk spłonie w kominku i zapewne umili mi złe chwile : )
 Beauty Natural Box Full-Mellow - jak mogłam nie zamówić?! No i zamówiłam ! Genialny pomysł, genialne wykonanie no i się uzależniłam. O każdym produkcie będzie kilka słów prędzej czy później : )
 Promocyjne zamówienie z Colorowo dotarło do mnie w lipcu, na dniach spodziewajcie się jednego z lakierów (kto zgadnie, którego?)
Mała bioderma też wskoczyła w moje łapki : )

 Wydaje mi się, że to odpowiednik Essie Watermelon (nie do końca taki kolor ma ten lakier jak na zdjęciu), ale zresztą porównacie sobie jak go wam pokażę na łapkach  - viva la promocje w Sephora!
 A to moja wygrana u  Charlotte, miał być tylko tusz, a jeszcze lakier dostałam. Jeszcze raz dziękuje kochana : *
 Dostałam okazję testować Priorin Extra, w samą porę! Mam nadzieję, że włosy zostaną na mojej głowie : )
Renokin to prezent od mojej mamy, zobaczymy co to ta odżywka zdziała! Nie używałam jej jeszcze, ale pachnie jak filtru Piz Buin, który uwielbiałam jak byłam młodsza, więc to dobry znak!

A u was jak zakupy? Poszalałyście, czy też nie?

niedziela, 3 sierpnia 2014

Wygraj 3 miesięczną kurację PRIORIN EXTRA!

Na szybko zapraszam was do konkursu. Dzisiaj i jutro o godzinie 18 macie szansę wygrać PRIORIN EXTRA.

Co to jest Priorin?
Priorin Extra to specjalnie stworzona unikalna formuła 3ACTIV+ z dodatkiem biotyny, która pozwala utrzymać zdrowe włosy. Formuła 3ACTIV+ z biotyną to połączenie ekstraktu z prosa, L-cystyny i kwasu pantotenowego z biotyną.

Unikalna formuła preparatu Priorin Extra
Priorin Extra wzmacnia cebulki włosów od wewnątrz dostarczając im niezbędnych składników odżywczych. Unikalna formuła 3ACTIV+ z biotyną odgrywa dobroczynną rolę w utrzymaniu zdrowia Twoich włosów.
Proso jest jedną z najstarszych i najbardziej wartościowych roślin uprawnych na świecie.
L-cystyna jest aminokwasem wchodzącym w skład większości białek w organizmie. Jest również jednym
z podstawowych budulców włosów. Zdrowy włos ludzki zawiera nawet 14-16% cystyny.
Kwas pantotenowy ułatwia produkcję energii w komórkach, również tych odpowiedzialnych za
wytwarzanie i odżywianie włosa.
Biotyna należy do witamin grupy B. Jest niezbędna do prawidłowego metabolizmu składników odżywczych
i ich wykorzystania przez organizm. Jej dodatek odżywia włosy i zapobiega ich wypadaniu.

** Wg rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety.

Badania działania produktu wykazały, że miacyna, cystyna i witamina B5 zwiększyły aktywność komórek odpowiedzialnych za produkcję włosów o 145%  natomiast cystyna zwiększyła gęstość włosów o 80%* (*ilość włosów na cm2 po 3 miesiącach stosowania)


 A jak wygrać? Wystarczy podążać zgodnie z instrukcją : ) Dzisiaj i jutro po pięć pierwszych osób wygrywa: )  i PAMIĘTAJCIE GODZINA 18!



Kto chętny ręka w górę!

sobota, 2 sierpnia 2014

Relacja ze spotkania w Starachowicach

Jak wiecie w zeszłym tygodniu byłam w Starachowicach na Spotkaniu. Mogłam poznać naprawdę cudowne dziewczyny, które zarażały uśmiechem! I naprawdę dziękuje Justynie, że mnie zaprosiła <3 Wakacje to jedyny czas, kiedy mam wolne weekendy, bo niestety od października weekendy przeznaczone są na szkołę kosmetyczną z małymi wyjątkami : ) Z samego rana razem z Anią pojechałyśmy do Starachowic. Jak na zakupoholiczki przystało nie ominęła nas wizyta w galerii handlowej i zakupy też tam poczyniłam, ale ubraniowe (jeśli byście chciały kiedyś zobaczyć nowości w szafie to dajcie znać : ) Celem naszego spotkania oprócz poznania siebie nawzajem była pomoc Małgosi, która jest córeczką Ani Gugały.

Cała nasza dziesiątka spotkała się w Kawiarni Kaffka w Starachowicach. Na samym początku swoją prezentację miała Pani Dagna z Soraya i przedstawiła nam nowości marki, które poniekąd już poznałam na własnej skórze : )

 (Te kolorowe żele mają takie cudowne zapachy!!)

Kolejnym przedstawicielem był Pan Jacek z Futurosa, który opowiedział nam głównie o marce La Rosa, ale też o innych, które znajdują się w katalogu firmy. Bądź co bądź ja już długo zachwycałam się cieniami mineralnymi i pędzlami La Rosa na innych blogach.
Czy wy widzicie te cudowne kolory cieni? Nawet z tyłu jest podkład mineralny, który idealnie pasuje do mnie - będzie mój - no musi!

Oprócz prezentacji, czekały na nas słodkie babeczki (DOBRA PRZYZNAM SIĘ - jako pierwsza ją zjadłam i była przepyszna!!)
 Podczas prezentacji Pana Jacka również mogłyśmy wąchać perfumy, które są w ofercie Futurosy (na zdjęciu widzicie mój Starachowicki zakup i moje pazurki ^^
A tu widzicie wszystkie uczestniczki. Oczywiście jak zwykle - ubrałam się nieodpowiednio do pogody, ale na stronie pogodowej był deszcz w Starachowicach
1. Justyna Trelińska "ORGANIZATOR"
2. Małgorzata Lewandowska - http://margaritkaaa.blogspot.com/
3. Katarzyna Górska - http://mendziorka.blogspot.com/
4. Magdalena Pożoga - http://blizniaczki09.blogspot.com/
5. Anna Gugała - http://blog-dla-kobiet.blogspot.com/
6. Katarzyna Juścińska - http://nafalachistnienia.blogspot.com/
7. Ja: ) - http://rarityikosmetyki.blogspot.com/
8. Magdalena Zdybała - http://magdaikosmetyki.blogspot.com/
9. Magdalena Kruk - http://tococieszy.blogspot.com/
10. Anna Klimas - Barton - http://45stopni.blogspot.com/

Justyna nas nie zostawiła z pustymi rękoma i w moje ręce wpadło kilka naprawdę świetnych rzeczy. No i tadam!
                 Futurosa                                              Hean                                               Virtual
                   TSSS                                              Chantal                                            Lichtena
                    Equilibra                                        Eveline                                        LeFrosch
                       Barwa                            próbki od Justyny                                       Gentle Day


Zaciekawiło was coś szczególnego, za co muszę się natychmiast wziąć? :)

piątek, 1 sierpnia 2014

Lipcowe denko gigant

Tak patrzę na te wszystkie zużycia i zastanawiam się, czy ja się w tym wszystkim kąpałam? No cóż, a wiecie dzisiaj kolejne produkty się skończyły, które po prostu idą do sierpniowego denka :) W sierpniu też chcę zużyć dużą część próbek, bo ich ilość mnie przeraziła...Nie przeciągam dalej i już wam pokazuję moje denko, tylko przygotujcie sobie jakieś ciastka, kawę czy coś : )


Włosy
 Brocato, odżywka splash - bardzo przeciętna, była o niej mini recenzja o TUTAJ
Pilomax, Aloes Wax - spisała się bardzo dobrze na moich włosach, więcej przeczytacie TUTAJ
Bioxsine, Kuracja przeciwko wypadaniu włosów - wczoraj o niej pisałam o TUTAJ, pomogła mi chociaż na chwilę, drugie opakowanie czeka i zobaczymy co to będzie : )
Batiste, Suchy szampon dla ciemnych włosów - wracam do niego cały czas, jest idealny dla moich ciemno brązowych (dalej fioletowych) włosów
Manufaktura Apteczna, olej arganowy 100% - Na włosach się nie sprawdził, ale chcąc go wykończyć, nakładałam pod oczy i okazał się cudowny! Dobrze, że gdzieś mam jeszcze malutką butelsię jego, na pewno pod oczy wyląduje! Więcej o nim TUTAJ

Twarz
 Sylveco, rumiankowy żel do twarzy - trochę smutno mi, że się skończył, możliwe że jak będę potrzebowała żelu to do niego wrócę, na razie wracam do mydła Aleppo, więcej przeczytacie o nim TUTAJ
Nose Pack - miała to być alternatywa do plastrów, płynna maseczka zasychająca na plaster, ale nie zrobiła kompletnie nic, raz na jakiś czas jednego wągra usunęła.
Sylveco, tonik hibiskusowy - jak mi minie próbowanie wszystkiego po kolei to do niego wrócę, przez niego nie odpowiada mi już Ziaja, bo on był taki hmm naturalny.. więcej o nim TUTAJ
Skarby Afryki, Czarne mydło - do tego nie wrócę, bo nie było szałowe w pielęgnacji mojej twarzy, moze wersja podstawowa lepiej się u mnie sprawdzi - zobaczymy : ) Więcej o mydle przeczytacie TUTAJ
 Colyfine, Redox krem na dzień - bardzo wydajny krem, który wystarczył mi naprawdę na długi czas, ostatni miesiąc nakładałam go tylko na szyję i spisywał się idealnie. Nie wrócę raczej do niego bo poznaję teraz inne, a swojego ulubieńca też mam już. Więcej o nim TUTAJ
Sensilis, serum liftingujące oraz krem na dzień - serum używałam do szyi i wystarczyło mi to 5 ml na miesiąc używania, chętnie bym je kiedyś kupiła <3 O kremie i serum przeczytacie trochę więcej TUTAJ
Czysta Linia, peeling do twarzy - lubiliśmy się,  w dodatku jaki wydajny był! Więcej o nim TUTAJ
Blend-a-med, Pro Expert All in 1 - z braku laku przyciągnęłam tą pastę z domu i mi bardzo przypasowała, na pewno nie zastąpi mi Himalayah, ale była fajna i wydajna, pozostawiała zęby odrobinę bielsze i miała dobry smak.

Ciało
 Garnier, antyperspirant mineralny Invisible - jak wiecie uwielbiam te antyperspiranty z zieloną główką czy też niebieską. Ta różowa okazała się niefajna, nie chroniła tak jakbym chciała
No Name, dezodorant - był u mnie już chyba z parę lat, dobrze, że okazało się, że go już nie ma, ale nie pachniał ładnie.
 Isana, Krem do rąk z 5% mocznikiem - bardzo go lubiłam, a gdy zmniejszą mi się zapasy to zapewne do niego wrócę: ) Więcej o nim przeczytacie TUTAJ
Purederm, Maska złuszczająca do stóp - coś tam złuszczyła, ale z efektu nie jestem zadowolona :c
Natura Syberica, chłodzący krem-peeling do stóp - lubiłam go! Doprowadzał wierzch stopy oraz inne niewymagające miejsca do bardzo dobrego stanu. Więcej o nim przeczytacie TUTAJ
Fuss Wohl, Fuss Deo - ładnie pachniał i całkiem dobrze działał,a  w dodatku jest taniutki, na lato idealny
 Cztery Pory Roku, Balsam do ciała aktywne wyszczuplanie - polubiliśmy się, ale żałuję że nie ma żadnego termo efektu, jeśli chcecie o nim przeczytać to zapraszam TUTAJ
Soraya, Krem do biustu - mam drugie opakowanie i myślę, że nie ostatnie. Będę na przemian używała tego i tego z Eveline. Więcej przeczytacie TUTAJ
Eveline, Serum intensywnie wyszczuplające - raz chłodził, raz ogrzewał co bardzo mi się podobało. Możliwe, że wrócę do niego. Więcej o nim przeczytacie TUTAJ
Nagoya, mleczko arganowe - to był dla mnie straszny dramat zużyć to maleństwo, ale się udało. Nie wrócę! A więcej przeczytacie o nim TUTAJ
 Tołpa, odnawiające mleczko regenerujące - żałuję, że się skończyło, ale jak uszczuplę zapasy balsamowe to poluję na promocje! Więcej o nim TUTAJ
Avon Naturals, Balsam do ciała morela&Masło Shea - ślicznie pachniał i tu koniec plusów, jeśli ktoś nie czytał o tym bublu to TUTAJ go opisałam.
Eveline, Krem do depilacji nóg - mało wydajny i mnie podrażniał, ale więcej o nim przeczytacie TUTAJ
 Full-Mellow, Masło do ciała Angel Skin - to masło uzależnia! Naprawdę! Kocham je całym sercem i cieszę się, że mam teraz wersję arbuzową. Hit nad Hity i na pewno wrócę, bo w końcu znalazłam idealne mazidło, które nawilża naprawdę! Bardziej opisałam je TUTAJ
Buska maska siarczkowa do ciała - chętnie kiedyś do niej wrócę, więcej przeczytacie o niej TUTAJ
The Secret Soap Store - wyszczuplający peeling do ciała - za parę dni pojawi się znów wpis mini produktu, mini recenzję to o nim przeczytacie : )
Full-Mellow, Body Scrub Angel Skin - kocham go, naprawdę świetny peeling, który również uzależniał, więcej o nim TUTAJ
 On-line, mydło do rąk w płynie z olejkiem arganowym - niestety wysuszało mi dłonie, ale za to ładnie pachniało, jak nie będę miała jakiego kupić, a to będzie dostępne to możliwe, że kupię
Mitia, kremowe mydło do rąk Aloes&Mleko palmowe - kocham to mydło! Zresztą chyba widać, że co jakiś czas się pojawia w denku. Nie wysusza dłoni, pięknie pachnie i jest niedrogie. Naprawdę polecam!
Dove, kremowy żel pod prysznic - żele Dove kocham i ja! Ten żel wystarczył na 2 miesiące prawie! Jest gęsty, pięknie pachnie i świetnie myje.
On-line, żel pod prysznic i płyn do kąpieli z olejkiem Makadamia - całkiem ładnie pachniał i robił taką dużą pianę! Możliwe, że kupię : )

Kolorówka
Elf, paleta korektorów - zaschła i nawet nie wiem czemu, ale jak była niezaschnięta to i tak nie były niczego warte te korekotry
Sensique, Matt finish Powder - Jak już nie jeden raz wam pisała bardzo go lubię, ten akurat służył mi jako bronzer (jego resztka)
Paznokcie
 Wibo, lakier do paznokci - UWAGA CUD ZUŻYŁAM LAKIER DO PAZNOKCI!
Killys, żel wapniowy - dla mnie idealna baza pod lakier, świetnie utwardza płytkę, na pewno jak zużyję zapasy to do niego wrócę
Cztery Pory Roku, zmywacz do paznokci w żelu - mimo, że taka mała buteleczka to był bardzo wydajny, polubiłam go no i nie wysuszał płytki paznokcia ani skórek.

Miniaturki, próbki
Z próbek to Love Me Green zachwyca zapachem, a effeclar duo na pewno kupię, gdy moja cera zacznie się buntować.
 Z tych miniaturek jakoś nic mnie nie zachwyciło niestety, no chyba że liczyć, że płyny robiły fajną pianę i na włosach i w kąpieli : )

Akcesoria
Blanx, lampa do wybielania - nic nie robiła, nawet z tą pastą, wyładowała się to się żegnamy : )
ZSK, Ekstrakt z soku truskawki - dodawałam go do maseczki spirulinowej, pięknie pachniała dzięki temu, a używając regularnie skóra była w lepszej kondycji
BeBeauty, myjka peelingująca - byłyśmy razem długo, czas się rozstać, ale muszę kupić nową, była świetna!