wtorek, 1 kwietnia 2014

Pinkjoy po raz trzeci, czyli kosmetyczna wycieczka do Włoch

Dzisiaj miał być inny post, ale pan kurier przyjechał z moim cudownym PINKJOY! To już trzecie pudełeczko i trzecie, które jest u mnie! Jak mogłam nie wziąć go skoro było z Włoch?
Włochy kojarzą mi się z morzem, cudowną Florencją, winogronami, miłością i SŁOŃCEM! (i owocami morza, ale to tylko dlatego, że mają je tam świeże, a ja z tatą na Sycylii dawno temu ścigaliśmy się, kto więcej zje krewetek : )). Szczerze powiedziawszy spodziewałam się trochę innych rzeczy w pudełeczku, ale teraz gdy już mam je godzinę, wiem że kosmetyki zostały bardzo fajnie dobrane.

Pierwsza reakcja na pudełko? "JA CHCIE LUZIOWE! GDZIE MOJE LUZIOWE PUDEŁECKO?!", ale gdy już w windzie wyciągnęłam pudełko z folii to zauroczył mnie liścik I'm sorry that I'm not Pink (wiecie jaka byłam wystraszona, ze dla mnie zabrakło różowych pudełek?!)


W środku tym razem zostało postawione na wiosnę. Słodziutki papier w kwiatuszki, piankowa naklejka z motylkiem! Jest to wiosna! Tak - podoba mi się, jest odmiana!

Tylko - czekaj, czekaj - gdzie karteczka z tym co jest w środku? Nie ma: c Ale z drugiej strony nie ma się co rozpisywać o tych kosmetykach : ) (jednak powinna być i tu zawód, bo dowiedziałam się z innych blogów o kosmetykach dokładnie....)

W środku znalazłam mały biały rulonik, zawinięty różową wstążeczką, a w środku przepis na Panna Cotte (Dziewczyny zrobiły nam ostatnio smaka na fan page'u ). Myślę, że w najbliższym czasie zrobię i przetestuję!

A oprócz tego:
Wysuszacz do lakieru, Miss Broadway - bardzo dobrze, że do mnie trafił, bo Rapidry'a nie mogę znaleźć, a niektóre lakiery schną wieczność!

Eyeliner, Miss Broadway - mam tyle otwartych eyelinerów, że mam ochotę tamte wylać i zacząć używać tego <3 W końcu się doczeka!

Różano- miętowy żel pod prysznic, Omnia botanica - zapach zapowiadał się przyjemnie, ale w rzeczywistości nie powalił : c Od dziś będzie w obrotach! : )

Odżywczo-nawilżający krem do twarzy z organicznym olejem arganowym, do każdego typu cery - omnia botanica - Jeśli się nie polubimy to dobrze, że to taka miniaturka, jeśli jednak się zakocham to wielka szkoda: c (chociaż czekam na to aż otworzy PinkJoy sklep internetowy!

W środku znalazłam również cieszący moje oko mały pakuneczek od The Secret Soap Store -mania kremowania trwa dalej, a w Krakowie sklep stacjonarny otwarty! Dlatego zobaczę jak kremik się sprawuje i może akurat CZEKOLADOWY krem do rąk trafi do mnie. Dodatkowo znalazłam również miniaturkę mydełka - super sprawa, bo ja naprawdę lubię takie pachnące maleństwa!

 Ja z pudełka jestem bardzo zadowolona, chociaż szkoda, że nie było w nim czegoś na włosy! Bo tego typu kosmetyki kocham! Wszystkie rzeczy z pudełka będę testować - prędzej czy później, dlatego jeśli ktoś chciałby w szczególności o czymś przeczytać to dajcie znać!
A wam jak podoba się pudełeczko? Mi naprawdę się spodobał, chociaż chyba rosyjskie bardziej, ale nadal chcę zamawiać pudełeczko bo jest to naprawdę fajna inicjatywa.

Pudełeczko zakupiłam TU








48 komentarzy:

  1. byłam prawie, że pewna, że znajdzie się w nim jakiś kosmetyk KIKO :p miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że ja też tak myślałam? : p

      Usuń
  2. muszę się nad nim zastanowić :) czekałam na inny kraj niż Rosja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajowa paczka!! Nie słyszałam wcześniej o PinkJoy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. "I'm sorry that I'm not pink" no rozczuliło mnie to :D
    Ja od niedawna stałam się szczęśliwą posiadaczką tego kremu do rąk TSSS ale w wersji pełowymiarowej i o zapachu mojito :) Cudowny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach MOJITO?! mój ulubiony drink! to muszę kupić <3

      Usuń
  5. Bardzo fajna zawartość :) Nie miałam nigdy PinkJoy, ale może kiedyś zamienię Shiny właśnie na to pudełeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz chce zamówić shiny bo jest fit pudełko, a pinkjoy polecam! kolejne też bedzie moje <3

      Usuń
  6. Kurcze ja to ciągle w tyle jestem ostatnio;) Nigdy nie miałam tego pudełeczka i przyznam szczerze, że o nim zielonego pojęcia nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. pudełeczko bardzo ciekawe ;) mam sporo kosmetyków z TSSS i jestem nimi zauroczona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam porzeczkowy krem do rąk jeszcze : )

      Usuń
  8. Bardzo fajne pudełeczko :) szkoda, że nie różowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale pudełko przeprasza, ze jednak nie jest : p

      Usuń
  9. Zawartość ogromnie mi się podoba! Gdyby krem był pełnowymiarowy to byłoby idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tyle kremów w zapasie, że nie wiem czy aby na pewno bym się tak cieszyła : ) a to idealna propozycja na święta jak jadę do domu ^^

      Usuń
  10. Niestety produkty nie są w moim guście, ale ogólnie zawartość ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie zazwyczaj wszystko jest fajne, jeśli mam możliwość spróbowania czegoś innego : )

      Usuń
  11. Nie miałaś karteczki o tym jakie kosmetyki są w środku? Ja miałam :) Chyba jakieś niedociągnięcie.
    Ja też na początku miałam jakiś niedosyt ale potem stwierdziłam, że na prawdę jestem zadowolona bo wszystko mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIEDZIAŁAM ŻE DOSTAŁAM WYBRAKOWANE OPAKOWANIE! : P czyli takie same odczucia

      Usuń
  12. Widzę, że coraz więcej firm podchwytuje pomysł na pudełka - niespodzianki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to jest wyjatkowe, bo te kosmetyki są z różnych krajów!

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. jest naprawdę spoko! nie ma rzeczy, której nie użyję : )

      Usuń
  14. Szczerze mówiąc, jak dla mnie, średnie pudełko ;P
    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam, ze srednie ale potem doszłam do wniosku że przydatne i mi się juz podoba : ) bo jakbym znalazła np produkt do przyciemniania skóry to bym się zabiła chyba...

      Usuń
  15. Hmmm... Ja wciąż mam mieszane uczucia. Chociaż wszystko użyje to jakoś... Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. napisz, jak sie sprawdzilo czekoladowe maslo do rak:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest cudowne! mogę Ci powiedzieć, że się w nim zakochałam!

      Usuń
  17. Fajnie, że teraz Włochy! Podoba mi się pomysł z testowaniem produktów z różnych krajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tylko to, że testuje się te kosmetyki z różnych krajów zdecydowało, że wogóle kupuję takie pudełko, bo ja nie lubię niespodzianek w 99% : P

      Usuń
  18. Mnie jakoś nie zaciekawiło to pudełko ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz nie każdemu też musi podpasować, ale jest co testować!

      Usuń
  19. Fajny pomysl, a samo pudeleczko urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie? <3 jest słodkie! tylko nie różowe : c

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. ale nie różowe : c za to wiosenne <3

      Usuń
  21. to cos jak Gossybox..pierwsze sysze serio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo niemożliwe! ja już ich wierną fanką jestem <3

      Usuń
  22. Ładny ten kwiatowy papier w środku pudełka :))
    A zawartość- w sumie to wg mnie taka sobie, ale zawsze to coś nowego do poznania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz na pewno nie kupilabym tych Marek u nas w Polsce więc jest plus : )

      Usuń
  23. Krem brzozowy Sylveco już od dawna chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Machneło ci sie pod innym postem :p ale szczerze ten krem polecam ! Cudooo

      Usuń