Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach domu. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2015

Tak mi pachnie! - Yankee Candle

Dzisiaj przychodzę do was z drugą częścią edycji limitowanej Yankee Candle. Dzisiaj poznacie dwa ostatnie zapachy z najnowszej kolekcji Winter Wonderland, która niestety nie jest dostępna w Polsce, ale książki z samplerami pojawiają się na Allegro. Dwa kolejne zapachy to niestety wycofane dwa zapachami wycofanej kolekcji My Favourite Thing, która aktualnie jak pojawia się na Allegro to osiąga bardzo wysokie ceny. Ale może ktoś się tak zakocha, że nie będzie miał żadnych oporów przed kupnem.  Kto ciekawy to zapraszam!

 BUILD A SNOWMAN
Gdy zobaczyłam tą kolekcję wiedziałam, że to będzie zapach topowy, jednak gdy dostałam samplery w przesyłce bardzo mnie rozczarował. A po zapaleniu znów miłość i chciałabym świecę. To zapach, gdzie znajdziemy zrównoważoną ilość mięty i wanilii. To jest idealna świeca jeśli ktoś lubi delikatne orzeźwienie, ale też słodkie otulenie. Zapach jest dość intensywny i długo utrzymuje się w powietrzu. Jest to kandydat dla mnie na świecę. Jeśli wiecie jak pachnie Jack Frost i North Pole to jest to zapach pośredni pomiędzy nimi : )

SLEIGH BELLS RING
Słyszałam dużo opinii, że zapach mdły i nijaki. Byłam sceptycznie do niego nastawiona i wiecie co? ZAKOCHAŁAM SIĘ! Tu nie ma innej opcji jak miłość. To zapach najprawdziwszej konfitury różanej. Zapach słodki, ale zarazem nie przytłaczający. Mocno różany jednak po zapaleniu w oddali wychodzi delikatna mieszanka igliwia. Mnie powalił z nóg! Jeszcze ta intensywność zapachu! Śnię o świecy dniami i nocami i mam nadzieje, że uda mi się ją kupić. Ten zapach w sumie mogłabym zaliczyć jako top3 tej kolekcji. To coś co trzeba spróbować!

CREAM COLORED PONIES
 Zapewne się domyślacie, że zapach ten był przeze mnie mocno poszukiwany. Bo jak tu naczelny kucyk miałby nie mieć zapachu kucyków? W końcu dorwałam i żałuję. A dlaczego? Bo to idealny zapach dla mnie! Waniliowo-śmietankowy budyń z dodatkiem masła. To zapach słodki, ale nie męczy mnie. Takie maślane ciasteczka z kremem budyniowym! O to właśnie idealne połączenie! Dużo osób mówi, że zapach podobny do christmas cookies, albo do buttercream, ale jak dla mnie to raczej ich połączenie, plus coś. Zapach słodki i dla niektórych może być za bardzo intensywny. Świeca musi być moja i to bez dwóch zdań!

WHISKERS ON KITTENS
Jestem fanką kotów to wiecie, dlatego to zrozumiałe, że musiałam spróbować zapachu z takim słodziakiem jak ten. Spodziewałam się zapachu, który mnie nie zauroczy, ale wiecie co? To kolejny zapach, który uwielbiam. Jednak wiem, że muszę najprawdopodobniej żyć bez niego. Zapach ten jest dość perfumowany, zapach wanilii oraz piżma dość mocno wyczuwalny, przełamany jak dla mnie zapachem konfitury różanej. Wiadomo, że co nos to opinia, ale ja tam różę czuję! Dlatego też postanowiłam pobawić się w małego alchemika i stworzyć taki zapach z zapachów, które są lepiej dostępne i udało się całkiem podobny zapach stworzyć! Sleigh Bells Ring + Vanilla Satin i zapach wychodzi prawie identyczny!! Zapach jest intensywny, ale zostaje w tle. 

Dajcie znać, czy kogoś dzisiaj skusiłam zapachami, albo czy może miałyście z nimi do czynienia. Pamiętajcie, że ja używam samplerów jak wosków : ) uciekam i do następnej notki!

Pamiętajcie, że zostały ostatnie dni rozdania! 


środa, 4 marca 2015

Tak mi pachnie! - Kringle Candle

Nawet nie wiecie jak ostatnio moje życie jest beznadziejne. Jedna rzecz się stanie to zaczyna się druga rzecz sypać. Jakaś tragedia! Mam nadzieję, że w końcu wyjdzie wszystko na prostą. Chociaż nie zapowiada się niestety... Ale przecież was nie zostawię. Prawda?  Dzisiaj mój ulubiony post czyli ZAPACHOWY! No to kto ciekawy co ostatnio umilało mi dni?

FRESH BAKED BREAD
 Wiedziałam, że w końcu będę musiała wypróbować ten zapach. Bo mimo tego, ze pieczywa nie lubię - dopóki nie jest to ciastko, to jednak zapach uwielbiam! Wiele osób mówi, że zapach ten ich odtrąca. Jednak dla mnie to idealne słone pieczywo. Jak palę to mam wrażenie, że gdzieś w piekarniku piecze się jedyny rodzaj chleba jaki lubię - mokry, gliniasty i mega słony. W dodatku czuć ciepło w zapachu - i wierzcie mi nie wiem jak to możliwe, ale tak jest! Więc jeśli jesteście fankami zapachu piekarni - bierzcie! Paląc w kominku jest bardzo intensywny i zapewne świeca też taka jest!

ROSEMARY
 To zapach, który nie trafi do większości z was. Z resztą cała linia przyprawowa, która ma u siebie Kringle, większości nie podchodzi. Natomiast ja - wykupiłabym ją całą! Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić, bo dla mnie to zapach suszonego rozmarynu, który uwielbiam dodawać do mięs. Zapach też świetnie zabija nieprzyjemne zapachy w domu, w tym również kociego moczu. Zapach dość intensywny, więc polecam dawkować.

BLACK SANDS
To kolejny zapach, który jest bardzo specyficzny. To zapach typowo męski. I jeśli szukacie pomysłu na prezent do męskiego mieszkania - to to będzie ideał! W opisie mają tu być nuty kokosowe, jednak nie wyczuwam ich. Natomiast zgodzę się, że jest tu duża doza bursztynu, gałki muszkatołowej oraz soli. Zapach w sobie jest tak intensywny, że nawet na klatce było go czuć. I prawdę mówiąc, chętnie bym kupiła takie perfumy swojemu chłopakowi, gdyby istniały! Świetny, odświeżający zapach, ale tylko dla fanek męskich zapachów - będzie pasował, gdy wasz mężczyzna daleko, a wam jest tęskno!

WHITE PUMPKIN
Zapach ten trafił w moje łapki z racji wymianki. Strasznie żałowałam, że nie kupiłam go na promocji w ZD, gdy było -40%, ale gdy się otrząsnęłam dostałam propozycję wymiany - no i mam. Początkowo płakałam, że zapach tak mało intensywny, że go prawie nie czuć. Jednak koleżanka miała rację mówiąc, że za drugim razem prawdopodobnie będzie lepiej. Za drugim razem już tak cudownie, było ten zapach czuć, w dodatku jest tak trwały, że jak tylko skończę słoik to będę musiała chyba kupić kolejny! Jest to zapach jakby kremowej, trochę jogurtowej dyni. Oczywiście osoby, które nie trawią dyniowych zapachów raczej nie będą zadowoleni. Ale ostra dynia jest tu przełamana, czymś tak delikatnym i lekkim, że wprowadza do mieszkania przytulności. To trochę jak zupa dyniowa z przyprawami, ale na słodko z dodatkiem serka waniliowego! No właśnie - dam się pokroić za to, że jest tu trochę wanilii. Jeśli lubicie dynie to bierzcie w ciemno! Bo naprawdę WARTO!

A wy miałyście kontakt z tymi zapachami? Czy raczej unikacie tego typu zapachów? Ja swoje woski zakupiłam w sklepie stacjonarnym Zapach Domu w Krakowie i muszę podskoczyć sobie kupić kilka nowych sztuk, które przyszły do Polski aktualnie : ) Koszt wosku to 9,90 jeśli się nie mylę, a duży pillar to koszt 89 złotych.

środa, 28 stycznia 2015

Tak mi pachnie! - Yankee Candle Q4 2014

Nie bijcie! Ja wiem, że wiosna się zbliża, a ja wam wyjeżdżam dopiero z Q4. I tak wiem zapewne większość z was już je próbowała, ale uznałam że dopóki jeszcze możecie dorwać te zapachy to próbujcie! Ja byłam sceptycznie nastawiona do tej kolekcji. Wiedziałam, że dwa zapachy na bank mi się spodobają, co do dwóch nie byłam pewna. Ale jak to ze mną bywa wzięłam wszystkie, bo przecież czemu by nie? Ciekawi co ja mam do powiedzenia na temat tych zapachów?

 ANGEL'S WINGS

To miał być pewniak! I faktycznie to całkiem przyjemny zapach i dla wszystkich tych, którzy płaczą za utratą Vanilla Satin myślę, że będzie świetnym rozwiązaniem. To zapach słodkiej, perfumeryjnej wanilli z domieszką waty cukrowej oraz .... MLEKA W PROSZKU! Tak jak dla mnie najbardziej wyczuwalna nuta zapachowa. Nie jest to zapach tak intensywny, że w całym mieszkaniu wyczuwalny, jednak dla posiadaczy małych mieszkań może być idealny. Może to nie jest idealny odpowiednik Vanilla Satin, ale jest jej bliskim krewnym, jednak słodszym i mniej wyrafinowanym przez dodatek tego cukru.

ICICLES

Tego zapachu nie byłam pewna. Po tym jak na jutjubie była recenzja tych zapachów i dziewczyna uznała, że jak pali ten zapach to widzi tego ptaka na gałęzi w lesie, to totalnie go skreśliłam. Jednak przechodziłam ostatnimi czasy kryzys zapachomaniaczki i wszystkie zapachy mnie denerwowały i były męczące. Dlatego uznałam, że zapach mroźny+iglasty powinien mi pomóc przetrwać ten czas. Aż się zdziwiłam, ponieważ wydał mi się całkiem przyjemny. To zapach dokładnie mentolowo-choinkowy. W tle wyczuwalne drewno sandałowe oraz goździki. Słodkości nadaje zapach cynamonu z cukrem. Wszystko to sprawia, że dostajemy dość mroźny zapach, dający wrażenie świeżości. Podobno jest idealny jeśli jesteście przeziębieni!

CANDY CANE LANE

To był dla mnie drugi pewniak. Niestety troszkę mnie zawiódł i świecy nie przewiduję. To zapach słodkiej mięty, wyjętej z tiktaków. Jednak znacznie mocniejszy i słodszy. To zapach bardzo słodki, momentami nawet zbyt bardzo, dając uczucie lepkości zapachu. Oprócz mięty wyczuwalna jest wanilia, ale pod postacią kremu waniliowego. Czyli lekko przyciężkawa i płaska. Zapach potrafi zmęczyć i to całkiem porządnie. Jednak jak jesteście na diecie to wam pomoże przełamać ochotę na słodycze!

CHRISTMAS GARLAND

Nie wiem czemu na samym początku skreśliłam ten zapach. Uznałam, że będzie przypominał zapach do auta, czy też odświeżacz do ubikacji. Nic z tych rzeczy! To chyba jeden z ładniejszych zapachów choinkowych jakie mi było dane próbować. To jest zapach sosny zatopionej w lukrze! Serio! Dla mnie to taka słodka sosna z dodatkiem specyficznego zapachu żurawiny. To tak jakbyście wąchały suszoną żurawinę (która jest słodkawa) i sosnę na raz. Zapach bardzo intensywny i można go palić tylko przez chwilę i to na dużych powierzchniach. Szczerze wam powiem, że myślę nad świecą! Bo zapach jest niepowtarzalny i piękny - jeśli oczywiście ktoś lubi choinki : )

Moje woski kupiłam w Zielonej Mydlarni w Katowicach, ale to zapewne się domyślacie : ) 
A wy mieliście jakiś zapach? Dajcie znać! A ja lecę do fizyki, bo jutro egzamin : )

środa, 17 grudnia 2014

Tak mi pachnie! - scented.pl

Ten czas tak szybko leci! Dopiero co wam opisywałam kringle, a tu już kolejna środa! Dzisiaj tak jak w zeszłym tygodniu nie będzie yankee candle. To nie dlatego, że nie mam nowych zapachów (nie bójcie się NIGDY mi ich nie zabraknie : p ), ale byłam ciekawa wosków które zamówiłam. Właścicielka scented.pl udziela się na tym samym forum zapachomaniaczek co ja, dlatego też promocja była świetnym powodem do zakupów. A co z tego wyszło? To zapraszam! Dodam tylko, że woski dostępne są TUTAJ za zawrotną sumę aktualnie 4 złotych! W dodatku trzeba dodać, że wyglądają obłędnie! Ponieważ ich powierzchnia błyszczy! I nawet jak wylewam je do foremki, gdy przestaną pachnieć to twardnieją jako błyszczący wosk. NO MAGIA! Wystarczy 1/3 wosku na jeden raz i w tym przypadku palę je przez jeden podgrzewacz czyli ok 4 godziny. (ostatnio ktoś się mnie pytał, czy ja woski wsadzam do podgrzewacza - nie ! Ja mierzę czas na podgrzewacze w kominku. Jeden podgrzewacz pali się ok. 4 godziny, dlatego najlepszą miarą wg mnie w tym wypadku jest napisanie przez ile podgrzewaczy wosk pachnie)

KAWA
 Ja wcale nie uważam, że mam obsesję na punkcie zapachu kawy. Ani trochę! :p Strasznie żałuję, że nie jest mi dane poznać Yankee Candle o zapachu świeżo mielonej kawy. Za to mogę poznawać ten zapach w innych wydaniach. Zapach od scented.pl jest trochę delikatniejszy od tego z busy bee. To zapach kawy rozpuszczalnej z cukrem. Jednak bez dodatku mleka. Jest bardzo intensywny i utrzymuje się długo w mieszkaniu. Idealny na wczesne poranki, gdy kawa doustnie nie wystarcza. Jeśli jesteście ciekawe tego zapachu to ładnie prosimy Dagmarę, by udostępniła zapach w sklepie! Bo dla fanek kawy będzie idealny!

LASKI Z CUKRU
 Najbardziej uroczy wosk jaki jest. Jasnoróżowy no i błyszczy jak wszystkie. Cudowność! W dodatku zapach zwala z nóg! Na pierwszy rzut wydawało mi się, że to zapach wanilli, mięty oraz arbuza. Jednak jeśli powącha się dłużej to czuć w nim truskawkę i maliny. Kwaskowata nuta, której nie mogłam odgadnąć to granat. Zapach jest mroźny, ale słodki. Delikatnie przypomina jakby mrożoną gumę balonową. Jest to zapach delikatny, ale intensywny (zapach tła, nie przytłacza). Zapach ten idealny na palenie w ciągu dnia, by uprzyjemnić sobie pracę domową. Po dłuższym paleniu mięta pieprzowa wychodzi na pierwszy plan, przez co zapach się nam nie nudzi.

ŚWIĄTECZNE WYZNANIA
 Ten zapach mnie intrygował, a zarazem przerażał. Nadal jestem w poszukiwaniu wosku idealnego o nucie sosnowej, jednak byle nie pachniał kostką do łazienki. I mogę powiedzieć, że tu nie ma żadnej kostki! To zapach szyszki znalezionej w lesie, polanej sosem żurawinowo-cynamonowo-goździkowym Co ważne cynamon i goździki pojawiają się dopiero po czasie palenia i raczej są delikatnym dodatkiem zapachu i wątpię, że komuś będą przeszkadzały, nawet jak nie lubi się tego zapachu. Można też powiedzieć, że ten sos żurawinowy wymieszany jest z grzańcem i to byłoby świetne stwierdzenie. Gdy wchodzę do pokoju, gdzie palę ten wosk czuję powiew świeżości. Bo mimo, że słodki zapach to dzięki zapachowi szyszki i igliwia jest rześki. Podobno jest tu też zapach skórki pomarańczowej, ale niknie w tle, albo po prostu dla mnie to zapach grzańca : )

ŚWIĄTECZNE CIASTECZKO
Nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła ciastkowego zapachu. Wszystkie świąteczne ciastka od YC mi się podobają, dlatego wiedziałam, że i to będzie strzał w dziesiątkę. Nie myliłam się! To zapach maślanych ciasteczek (BARDZO MAŚLANYCH) z dużą ilością cukru i lukru. To zapach bardzo słodki, dla niektórych będzie mdlący (dla mnie idealny : p ). Zapachnie wam całe mieszkanie i dodatkowo skusi na łakomstwo przed świętami (wiem co mówię!). Dla mnie zapach świeżych, jeszcze ciepłych ciasteczek maślanych to jeden z ulubionych i mimo, że nazwa jest świąteczna to ja uważam, że to zapach całoroczny, bo kto nie lubi CIASTEK? : )

Wszystkie zapachy kocham i chętnie bym kupiła świece jeśli byłaby taka możliwość. Nie wykluczam powrotu do tych zapachów, ale jak zapewne się domyślacie MUSZĘ WYPRÓBOWAĆ INNE ZAPACHY! Wosk są świetne, a ja w nich się zakochałam i ubolewam nad tym, że konto takie puste do przyszłego tygodnia bo bym zamówiła jeszcze kilka zapachów, a na bank resztę świątecznych.

środa, 26 listopada 2014

Tak mi pachnie! - Yankee Candle

Przez natłok zdarzeń nie wyrobiłam się z 4 zapachami na dziś, no cóż... Jak paliłam jeden zapach przez 2 dni to się nie ma co dziwić. W dodatku postanowiłam, że w tym tygodniu pokażę wam część jabłkowych zapachów jakie mam (no co? lubię jabłuszka!). Dwa z nich są niemal identyczne, ale w odbiorze zapachu wypadają inaczej. No dobra kto ciekawy jakie jabłko wybrać? ^^

MACINTOSH
Wyjątkowo niefotogeniczny wosk, wierzcie mi, że zrobienie mu zdjęcia w sztucznym świetle było prawie niewykonalne. Ale zapach jest PRZECUDOWNY, dlatego wybaczam mu wszystko! Zapach ten jakiś czas temu zniknął, ale powrócił na chwilę w formie słoiczku (możliwe, że gdzieś go jeszcze znajdziecie). Jeśli miałabym go określić to po prostu wsadźcie nos w pudełko pełne czerwonych jabłek. No coś cudownego! Mocny, świeży, realistyczny zapach! Jabłko ze skórką. Nie jest to płaski zapach, ma w sobie element zielonego zapachu, dlatego jak teraz go znów palę, gdy wam go opisuję to widzę przed oczami jabłka z liściem. Zapach świeżego jabłka po prostu IDEALNY! Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! 

SWEET APPLE
Gdybym nigdy poprzednika nie zapaliła uznałabym, że ten zapach jest całkiem fajny. No cóż sweet apple nawet nie dosięga pięt Macintoshowi. Na początku czuć lekko chemiczne, słodkie jabłko, które przeradza się w zapach słodki, delikatnie perfumowany. To zapach jabłka, oczywiście zgadzam się z tym, ale kosmetycznego, perfumeryjnego, a nie takiego zerwanego z drzewa. Możliwe, że większość z was czuje tam świeże jabłko, ale ja mam porównanie i wiem, że to nie jest to czego po nim oczekiwałam. Aczkolwiek zapach przyjemny, miły i idealny na lato, czy też na aktualne poranki.

APPLE CIDER
 Na sam koniec zostawiłam sobie smaczek! Ponieważ to zapach niedostępny w Polsce. Zapach mnie bardzo intrygował, ponieważ jak może pachnieć cydr jabłkowy w świeczce? Wystarczyło mi niewiele rozpuścić wosku, by poczuć fantastyczny zapach soku jabłkowego z przyprawami takimi jak cynamon, gałka muszkatołowa i delikatny zapach goździków. Przyprawy nie są na pierwszym planie, a jedynie w tyle, dzięki czemu czuję się jak w domu, ponieważ moja mama jak byłam chora często robiła mi taki ciepły soczek. Zapach idealny na teraz, gdy zmarznięte siedzimy w domu, owinięte w kocu i czytające książkę. Zapach dość intensywny, jednak to nie killer, który zapachniałby mi całe mieszkanie. Tutaj jeszcze muszę napomknąć, że yankee candle zapożyczyło nutę wodną z kringle candle. Te które palą KC wiedzą, że zapachy są jakby rozwodnione, kojarzycie? A może tylko mi się to wydaje? : )

Jak zwykle zapachy kupiłam w Zielonej Mydlarni w Katowicach, a niedostępny w PL zakupiłam na oficjalnej stronie YC : )

Miałyście któryś z zapachów? A może, któryś z nich was kusi? Dajcie znać i może macie jakieś nuty zapachowe, które chcecie poznać za tydzień? : )

Pamiętajcie o rozdaniu z kosmetykami ręcznie robionymi. Czas macie do końca jutrzejszego dnia!

środa, 15 października 2014

Tak mi pachnie! - Yankee Candle

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że palę niektóre zapachy na zapas i w przypadkach takich jak ostatnie dni (totalny brak czucia zapachu), mogę nie ominąć zapachowej środy! Kto jest gotowy na kolejne kuszenie? Tak się stało, że znów pokażę wam zapachy, które bardzo mi się podobają!

SEASON OF PEACE
Gdy zapaliłam ten wosk poczułam taką ogromną świeżość! Ten zapach jest typowym świeżakiem, jednak z lekką nutką słodkości. Mięta pieprzowa to główny zapach, dzięki czemu wosk mrozi. Patchoula i drzewo cedrowe daje przytulne tło zapachu. I wiecie co? Gdy tak siedzę w pokoju, gdzie zapaliłam ten wosk i zamykam oczy to wyobrażam sobie siebie z powrotem w domu, gdzie lubiłam patrzeć przy oknie balkonowym na spadający śnieg na polu obok mnie. To właśnie taki zapach, który jest mroźny, ale za razem otulający. Daje mi poczucie bezpieczeństwa. Nie jest to zapach na tyle intensywny, by go było czuć w całym mieszkaniu, ale do małych pomieszczeń idealny.

BERMUDA BEACH
Ten zapach to całkowicie odmienny od swojego poprzednika okaz. Dużo osób przyrównuje go do PINK SAND i tu się nie dziwie. Bo to zapach niemal identyczny. Różnica tkwi w tym, że jest tu więcej słodyczy, ale tylko odrobinę. Zapach słodki, jednak nie przytłaczający. Mieszanka owoców marakui, papai, mango, soku arbuzowego oraz delikatnych kwiatów. Wanilii tu nie czuję, ale to chyba na plus, bo by mi zaburzyła wyobrażenie tego zapachu jako kolorowy drink, którego bym piła na plaży, leżąc na leżaku. No cóż, każdemu w chłodne dni przyda się ucieczka na wakacje w tropiki (przynajmniej zapachowo!)

WITCHES BREW
Opis producenta w tym przypadku to śmiech na sali. Zapach egzotycznych owoców?! Że niby gdzie? Zapach ten jest typowo tematyczny, bo wiecie to zapach na Haloween. Przeważa to zapach Patchoulii i nie jest to zapach tła, a na prawdę mocno się wybija. Jeśli nie lubicie ciężkich zapachów to sobie odpuście. Mi się ten zapach silnie kojarzy z wieczornym spacerem, po deszczu na cmentarzu. Ten wosk dla mnie pachnie wilgotną ziemią, zwiędłymi kwiatami i magią. Gdy w nocy go zapaliłam, to wierzcie mi, że nie był to dobry pomysł jednocześnie oglądając serial z wampirami... Dużo osób czuje tu coca- colę, czego niestety nie uświadczyłam. Gdyby skojarzenie z cmentarzem wam nie pomogło sobie wyobrazić zapachu, to wyobraźcie sobie opuszczony, zaniedbany, zwilgotniały dom z toną kurzu. Zapach mi się na prawdę podoba, ale to tylko zapach dla odważnych. Jest bardzo intensywny i pozostaje na długie zapachy. W moich zbiorach jego zapach dominuje w szafce, ale taki jego urok : )

Te woski akurat kupiłam w różnych miejscach, ale wszystkie dostępne są w Polsce. W Krakowie znajdziecie stacjonarnie je na Miodowej (tam kupuję, jak nie jadę do domu i stamtąd pochodzi wosk pierwszy), a jak jadę do domu to kupuję w Katowicach w Zielonej Mydlarni.

A wy miałyście, jakiś z tych zapachów? A może to nie wasza bajka i wolicie jakieś inne zapachy? Nie bójcie się na pewno w końcu będzie coś dla wszystkich. Chcecie może za tydzień poznać inną markę niż Yankee Candle? 

środa, 8 października 2014

Tak mi pachnie! cz.6 - Yankee Candle

Dzisiaj mój ulubiony dzień, bo dzisiaj na blogu zapachy!! Tak, tak wiem jestem uzależniona, ale co ja na to poradzę? Dzisiaj będzie coś o cudownych zapachach, który jeden jest niestety wycofany, jeden będzie wycofany, za to trzeci jest zapachem miesiąca : )

Vanilla Satin
 Oj jaki ten zapach jest cudowny! To wanilia w najczystszej postaci, ale delikatnie w tle przełamana drzewem sandałowym. Jednak tło ujawnia się dopiero podczas palenia, dlatego uważam, że nie można oceniać zapachu przed zapaleniem. Nie czuję tu kwiatów, które podobno są tu. Dla mnie to zapach delikatnej perfumeryjnej wanilli, nie tej spożywczej. Mam mały jej zapas, bo to zapach wycofywany : c To zapach intensywny, jednak zostaje w tle i nie wybija się na przód.

Campfire Treat
Kojarzycie zapach pianek? Takich mięciutkich co je się pod ogniem stapia? Uwielbiam je! Pamiętam jak z siostrą  je kupiłyśmy i paliłyśmy nad świeczkami <3 Jednak ten zapach to zapach takich prostych pianek, gdzie jest dodatek nutki cytrynowych cukierków, to również zapach takiego karmelizowanego, palonego cukru. Bardzo intensywny zapach, który wybija się i nie zostaje w tle. Cały pokój jest nim otulony. To idealny zapach na jesień! W dodatku jest to zapach miesiąca, więc dostaniecie go o -25% taniej ^^

Warm Spice
Są zapachy idealne i te mniej. Ten jest jednym z tych najlepszych! I kochane Yankee czemu go wycofaliście?! To zapach idealnie jesienny. Dużo wanilii, cynamonu, gałki muszkatołowej, a co najlepsze ja tam czuję orzechy włoskie! Dokładnie te! Wyczuwam też delikatny zapach mleka? A może to zapach mleka takiego w proszku dla niemowlaków? To nie jest mocny przyprawowy zapach i jeśli lubicie mocny cynamon to raczej go tu nie dostaniecie. Jednak ten zapach dla mnie to ideał i jedyny w swoim rodzaju. To zapach taki jak wskazuje nazwa: CIEPŁY! Otula mnie nawet teraz, bo czuję jakbym cofnęła się 9 lat wstecz, gdy moja Julcia była malutka, a mama na dole porządkowała przyprawy w kuchni  : )

Często mnie pytacie, gdzie kupuję swoje woski. Kupuję je w Katowicach w Zielonej Mydlarni lub w Krakowie na Miodowej : )
Który zapach was zaciekawił i byście chciały wypróbować? : )