Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda różana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda różana. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 marca 2015

Remedium-natura, Naturalna Woda Różana

Po pierwsze: Chciałabym wam gorąco podziękować za to, że jesteście tu ze mną! Dzisiaj wybiło 600 obserwatorów na blogu, co stanowiło kiedyś całkowite marzenia nie do osiągnięcia. Jednak dzisiaj już wiem, że z wami jest wszystko możliwe! <3 Dziękuje wam za to, że wspieracie mnie i dajecie motywację do dalszego pisania, mimo że ostatnio jak widzicie opuszczam się w blogowaniu!

Wiele z was pod postem z ulubieńcami chciało bliżej poznać zachwalaną przeze mnie wodę różaną. Wspomniałam o tym, że ta ma najlepszy skład jeśli chodzi o znane mi wody różane.A wierzcie mi, że trudno dostać takie w gąszczu wód indyjskich, naturalnych, ekologicznych, spożywczych i innych. Jeśli jesteście ciekawe co mnie w tej wodzie tak zachwyciło to zapraszam!


Wodę otrzymujemy w plastikowej butelce wraz z atomizerem. Atomizer nie psuje się aż do teraz, a aplikacja dzięki niemu jest bezproblemowa. Szata graficzna butelki jest przyjemna dla oka. Śliczny obrazek ślicznej pani, która ma rzęsy do nieba może tylko i wyłącznie zachęcać. Chociaż umówmy się, że dla osób poszukujących eleganckich opakowań to nie jest najlepszy wybór. Jednak mam nadzieję, że moje czytelniczki bardziej doceniają świetne wnętrze niż eleganckie opakowani!


Skład jest idealny! Bez żadnych dodatków, tylko czysta woda różana! Wierzcie mi, że nie ma dużej ilości takich wód, a ja wychodzę z założenia, że najlepiej szukać tych o dobrych składach, bez dodatkowych ulepszaczy i konserwantów! Co natura to jednak natura!


 Na butelce z tego co zauważyłam strona firmy jest błędnie podana, dlatego TUTAJ jak klikniecie przeniesiecie się do strony produktu w sklepie. Za 250 ml tejże wody zapłacimy 14 złotych. Patrząc na skład i butelkę z atomizerem to cena jest bardzo przychylna!


Woda ta pachnie pięknie, delikatnie różano, że przyjemnością dla mnie jest jej używanie. Zapach po czasie ulatnia się z twarzy. Nie pozostawia na twarzy klejącej się warstewki. Dzięki atomizerowi możemy twarz spryskiwać lub też przecierać nasączonym wacikiem.


Co do samego działania. Kiedyś, gdy miałam inną wodę różaną stosowałam ją jako płukanki do włosów, dzięki czemu włosy nabierały blasku po myciu. Jednak tą postanowiłam używać jako tylko i wyłącznie toniku i tutaj jestem zakochana po uszy, bo chyba żaden tonik nie da mi tego co ona! Po umyciu, gdy twarz była lekko ściągnięta niwelowała to uczucie, przyjemnie odświeżając i przygotowując do dalszych działań pielęgnacyjnych. Rano po przebudzeniu moje oczy wołają o pomoc i tutaj woda różana na płatku działa jak magiczna różdżka. Oczy przestają szczypać i piec, a zaczerwienienie ich znika. Stosuję ją również na maseczki glinkowe, gdy zaczynają zastygać i w tym przypadku wydaje mi się, że polepszają ich działanie. Z racji, że używam jej już z ponad 2 miesiące widzę jej dalekosiężne działanie. Niestety moja cera jest często przygaszona, szarawa, zmęczona, niewyspana oraz z licznymi przebarwieniami. Dzięki wodzie różanej zmęczenie na mojej cerze jest co raz mniej widzialne. Szary koloryt znika, a przebarwienia jaśnieją. Jestem pewna, że to dzięki Witaminie C, która znajduje się w płatkach kwiatów róży. Nie wiem, czy cokolwiek innego jest w stanie mi zastąpić wodę różaną, dlatego jestem pewna, że do siebie powrócimy. A was zachęcam do wypróbowania, jeśli nigdy jej nie próbowałyście! Pamiętajcie tylko, by wybierać albo czyste wody różane, albo te, gdzie jest ona na najwyższym miejscu w składzie!


Chciałabym też zaprosić na rozdanie, wszystkich tych, którzy się jeszcze nie zgłosili! A myślę, że nagrody są całkiem ciekawe!


poniedziałek, 16 marca 2015

Ulubieńcy styczeń&luty

Tak wiem, wiem mamy połowę marca, a ja dopiero wrzucam ulubieńców, ale jak wiecie przez te dwa miesiące miałam same problemy ze zdrowiem. Dlatego też w dzisiejszym poście zobaczycie takie moje top kosmetyki, które ostatnimi czasy używałam. Gotowe?



  • Bania Agafii, Szampon ziołowy - świetnie się u mnie sprawdza i będę za nim tęsknić, pozostawia świetnie umyte włosy, bez podrażniania skalpu no i ten piękny ziołowy zapach! Ale co ja będę się rozpisywać TUTAJ wam go przedstawiałam



  • Bania Agafii, Szampon-Balsam do włosów - to mój ratunek, gdy nie mam czasu na odżywki i inne takie po myciu. Co prawda na dłuższą metę bez odżywki nie da rady, ale co jakiś czas. TUTAJ go chwaliłam



Ostatnio mam szczęście do masek i wszystkie powyżej UWIELBIAM

  • Bania Agafii, 20-minutowy kompres do włosów - efekt wygładzonych włosów To lubię! No cóż więcej TUTAJ o niej

  • Bomb Cosmetic, Miodowa Maska do włosów - przed recenzją nie będę ujawniała szczegółów, ale fakt, że ją tak dziewczyny chwalą nie jest bez powodu!

  • Love2mix Organic, Maska z efektem laminowania - chwaliłam ją w ostatnim poście o TUTAJ, więc nie będę się powtarzać, ale napiszę jeszcze raz CUDO!




  • Garnier, Płyn Micelarny 3 w 1 - wkrótce o nim napisze, ale już wiedźcie, że i u mnie okazał się hitem!
  • Woda Różana - akurat ta ma świetny skład i myślę, że będę do niej wracała! A jakie cuda robi na mojej buzi to dowiecie się za jakiś czas. Obiecuję!



  • Collection, korektor w płynie - bałam się, że hit blogosfery mi nie podejdzie. Myliłam się! Jest genialny! Świetnie kryje czy to sińce, czy zaczerwienienia. Jeśli chcecie bym o nim coś więcej napisała to dajcie znać. Co prawda zapomniałam mu porobić zdjęcia jak był ładny, ale najważniejsza chyba jest treść prawda?

  • Catrice, All Round Mascara Waterproof - nie używam maskar wodoodpornych, ale ciągłe deszcze oraz alergia i zły humor sprawiły, że musiałam jakąś otworzyć. Wybór okazał się bardzo dobry, a maskara podbiła me serce. Jedyny minus to ten, że zaczęła mi się teraz odbijać na górnej powiece jak za szybko otworzę oko (wcześniej tego nie robiła). Świetnie trzyma się od rana do zmycia ok. północy. Wydłuża i pogrubia rzęsy. Nie straszny jej deszcz, czy też łzy. 
To już na tyle na dziś, dajcie koniecznie znać, czy zgadzacie się z moją opinią. A ja lecę się uczyć termodynamiki i algebry na jutro :)

Pamiętajcie również o rozdaniu na blogu!