piątek, 9 maja 2014

Maybelline, Moisture Extreme Royal Red - czyli szminka w królewskim kolorze

Większość z was na pewno tak jak ja kocha czerwienie na ustach i jak większość z was się domyśla to właśnie czerwona szminka, była moją pierwszą (zaraz za nią ciemny fiolet - ale to pokazuje jak ja jestem spaczona : p). Jednak czerwień ma to do siebie, że chyba nie ma dwóch identycznych odcieni szminek, dlatego moja kolekcja czerwieni jest ogromna - zapewne w przyszłym tygodniu ruszy seria postów - kolekcyjnych (bo moje zbiory to mają wielkości kolekcji)! Jeśli nie jesteście tu pierwszy raz to zapewne pamiętacie moich ostatnich ulubieńców kwietnia <KLIK>. Pokazałam w nich szminkę, której wiele z was była ciekawa. No to zaczynamy!

Opakowanie
Zwykłe, czerwone opakowanie z plastiku. Nie wydaje się by było jakieś solidne, ale na razie nic się nie dzieje : ) Zamyka się na wszystkim lubiany klik, dzięki czemu wiemy że się zamknęła i nie otworzy się w torebce.

Konsystencja
Dzięki swojemu satynowemu wykończeniu sunie gładko po ustach, równomiernie rozprowadza kolor, a niknie z ust blednąc, nie zostawiając bardzo widocznej obwódki, chociaż ja do tego nie doprowadzam by została sama, bo jest tak przyjemna w użytkowaniu, że aż miło się ją używa. Jeśli używałybyście ją na wielkie wyjścia to może być pomocna konturówka, jednak na dzień według mnie to za dużo, a szminka nie wypływa nam po za usta. Nie podkreśla suchych skórek i mam nawet wrażenie, ze nawilża delikatnie usta, bo nie zastyga.

Trwałość
Tu szminka się też popisuje, bo piękną czerwień mamy ok 3/4 godziny co przy mojej paplaninie i wiecznym piciu wody jest naprawdę dobrym wynikiem.

Kolor, zapach
Za nim wyśpiewam pieśni pochwalne na temat koloru to czas powiedzieć o zapachu! Jest cudny! Bo szminka pachnie ARBUZEM! Dokładnie jak arbuz, co uważam za bardzo duży plus dla mnie, bo jestem zapachomaniaczką ! A co do koloru. Jest to zimna czerwień, która różni się od typowych zimnych czerwieni np. MAC Russian Rulette. Dla mnie to idealny kolor zimnej czerwieni na lato, mogłabym go porównać do takich bardzo dojrzałych, soczystych arbuzów! (czy ja przez przypadek nie mam szminki o nazwie watermelon gdzieś? hmmm...) Nie zawiera żadnych drobinek, ale tak jak pisałam wyżej ma satynowe wykończenie, dzięki czemu pięknie lśni na ustach.

(rozbestwiam was zdjęciami z tostera i z makijażem po 12 godzinach oraz 2 godzinnej drzemce, tylko usta pomalowane na świeżo, wiadomo!)

Dostępność, cena
Szczerze? Nie wiem czy nadal jest dostępna w sklepach ta seria - jeśli ktoś wie to dajcie znać. Jednak w internecie możecie ją kupić za grosze coś do 10 złotych. Więc dla mnie cena na wielki plus!

No dobra a teraz przyznać się - jaka jest wasza ukochana czerwona szminka, która nie zrujnuje mnie finansowo? (czyli MAC'owi podziękujemy zbyt bardzo chcę od nich dwie szminki, a takie drogie : c)


Opinia
Sumując wszystkie plusy tej szminki jak trwałość, zapach, kolor oraz brak wysuszenia muszę przyznać, że to jedna z moich ulubionych szminek w ostatnim czasie, a przynajmniej w kwietniu. Malowałam się nią cały czas prawie z przerwą na inne naustne wynalazki. Z czystym sercem mogę ją wam wszystkim polecić na te ciepłe dni, kiedy to soczysty arbuz na ustach będzie się pięknie wtapiał w aurę pory roku! Szmina dostaje ode mnie 5,5 punkta na 6.

No a wy co o niej myślicie? A może wolicie inne odcienie czerwieni?

45 komentarzy:

  1. mi osobiście przypadają matowe kolory tego odcienia, ale ten kolor jest wprost rewelacyjny! Świetnie Ci pasuje ten kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje : * i tak kolor jest cudownyy!

      Usuń
  2. Myślę, że mogłabym Ci polecić Paese, tą z olejem arganowym, odcień 44. Dostałam ją w Paeseboxie i to tak wściekła czerwień, że pięknie gryzie mi się z włosami :D
    A tą szminkę przetestowałabym chętnie. Ale w innym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapisuję : * to szukaj, bo bardzo fajne są - a ja jestem ciekawa czy wszystkie pachną arbuzem!

      Usuń
  3. Super wyglądasz w czerwieni:D

    OdpowiedzUsuń
  4. piekna, kocham czerwienie! ;D z rujnujących portfel polecam szminki estee lauder, pieknosci są <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko nie rujnujące portfel!!!!!!!!! : *

      Usuń
  5. Co jak co, ale Tobie bardzo pasują takie intensywne kolory na ustach! :) Podoba mi się kolor i Ty w tej pomadce! :D
    Ej, do spotkania prawie dwa tygodnie, a nadal nie wiadomo gdzie i o której :P Będziecie w niedługim czasie rozsyłać info?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoneczko, dzisiaj mejl do was wystartuje. : *

      Usuń
  6. Do mnie średnio pasują tak intensywne odcienie, ale Ty wyglądasz rewelacyjnie w tej pomadce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie zawsze jest tak, że nie pasują, może po prostu jesteś nieprzyzwyczajona? : ) No i dziękuje za komplement, chyba będę częściej wam siebie pokazywała, bo mi ego podnosi się !

      Usuń
  7. Miałam z tej serii własnie odcień Cool Watermelon i uwielbiałam go, ale mi gdzieś przepadł bez śladu :( A w Polsce ten odcień jest chyba niedostepny, pamiętam,że zamawiałam go na allegro..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie znalazłam swojego Cool Watermelon! <3 i coś też mi się wydaje, że nie ma go w PL : c

      Usuń
  8. Ja bardzo lubię z tej samej serii szminkę Raspberry Sorbet w numerku 340, znajdziesz zdjęcia u mnie na blogu jak wygląda. Typowo dzienna szmineczka w malinowo-czerwonym odcieniu. A na większe wyjścia w czerwieni polecam Artdeco, seria sygnowana wizerunkiem Dita Von Teese w numerze 637, do tego obrysowuje kontur kredką do ust z tej samej seri w numerku 06. To była limitowanka, nie wiem czy jeszcze jest dostępna. Pozdrawiam i zapraszam o siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie kurcze szkoda, ze wtedy nie kupiłam tej limitki z artdeco, bo ta czerwień jest cudowna!

      Usuń
  9. bardzo ładnie wyglądasz w czerwonym kolorze na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. jest najpiękniejszy ze wszystkich letnich czerwieni !

      Usuń
  11. Na ustach wyglada bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to jej urok, może to maybelline? : )

      Usuń
  12. Bardzo pasuje Ci taki kolor :)
    Ja najlepiej czuję się w różach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się dobrze czuję w intensywnych barwach, niezależnie czy róże, czerwienie czy fiolety : ) chociaż kolekcje nudziaków też mam : )

      Usuń
  13. Piękna czerwień i widzę, że ma sporo plusów :) W sumie mam trochę czerwieni więc sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. naprawdę polecam, bo kolor jest niespotykany : )

      Usuń
  15. Kolor rzeczywiście kojarzy mi się z miąższem arbuza, zabij mnie ale za nic nie rozróżniam zimnych czerwieni od ciepłych. Ostatnio nawet kupiłam taką jedną i się głowię czy jest zimna czy ciepła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wpada w pomarańcz to jest ciepła :)

      Usuń
  16. Mam pomadkę z tej serii tyle że w odcieniu Thats Mauvie i jestem z niej ogromnie zadowolona :) Twoja piękna klasyczna czerwień pięknie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zastanawiałam kiedyś nad tą Twoją, ale jednak uległam intensywniejszym barwom ! :)

      Usuń
  17. Ja w czerwonej szmince wyglądam dziwnie...:D ale u Ciebie prezentuje się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwnie słońce : * po prostu nie umiesz się przyzywczaić do takiego koloru !

      Usuń
  18. Śliczna ta czerwień i bardzo ładnie wygląda na ustach:) pasuje Ci:)
    ja zdecydowanie częściej(gdy zdradzę nudziaki, które mam prawie cały czas na ustach) sięgam po korale i fuksje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fuksja to w tym miesiącu mi się na usta wdarła <3

      Usuń
  19. :O piękna czerwień, niestety ja o wiele lepiej czuje sie w cielistych kolorach ewentualnie jedyne co u siebie zdzierżę to fuksja:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to specjalnie dla ciebie następna będzie fuksjowe mazidło : *

      Usuń
  20. Trzeba być odważnym do takich czerwieni <3

    OdpowiedzUsuń