niedziela, 11 maja 2014

Bubel nad bublami - czyli Quick Dry Drops od Miss Broadway

Jak ja się cieszę, że ostatnimi czasy tak rzadko spotykam buble. Niestety z ostatnim pinkjoy'em przyszedł do mnie jeden taki. I już tu nawet nie mówię o żelu pod prysznic o którym wam pisałam kiedyś (który pachniał mi płynem do łazienki), ale o kropelkach, których zadaniem jest przyspieszenie wysychania lakieru. Czy rzeczywiście przyspieszają wysychanie? Czy na pewno są takie quick? No to się przekonajcie o tym same : )

Pudełko z którego pochodziły kropelki było pochodzenia włoskiego, dlatego nie znajdziemy tego wysuszacza na rynku polskim.

Opakowanie
Przyjemna szklana buteleczka z zakraplaczem. Nie zacina się, nabiera dobrze produkt. Zakraplacz sięga prawie do dna, więc jest możliwość wybrania produktu do końca.

Od producenta
Wysusza lakier do paznokci w 60 sekund (5 minut do całkowitego wyschnięcia dwóch warstw lakieru). Opakowanie w formie zakraplacza umożliwi szybką i prostą aplikację.

Skład
wyrzuciłam już to plastikowe opakowania, ale na zdjęciu widać, że zawiera witaminę A. Jednak w 99% to sama chemia...

Zapach
Nie oszukujmy się kwiatków tu nie znajdziemy. Pachnie zwykłą benzyną. Ale nie tak intensywnie jak wysuszacz z killies.

Dostępność, cena
Produkt tak jak napisałam wyżej otrzymałam we włoskim PinkJoy'u. Nie jest on dostępny w PL, jednak jeśli ktoś by chciał go kupić to we Włoszech za 9ml zapłacimy 7,50 Euro.

Konsystencja, wydajność
Kropelki mają konsystencję wody, a co do wydajności....Żeby pokryć płytkę daję po ok. 3 kropelki na paznokieć, żeby mieć pewność że cała płytka została pokryta. Jednak......po 5 minutach nalewam kolejny raz, a potem znów, a po jeszcze następnych znów. I w taki sposób bardzo szybko nam się może skończyć produkt.

Działanie, opinia
Chyba domyślacie się jaka jest moja opinia na jego temat.. Próbowałam go chyba z 8 lakierami, na jedną warstwę, na dwie warstwy, jednak efekt był ten sam. Zostawiałam go na 5 minut, 10 minut, 15 minut, 20 minut, itd... Nie dolewając nowej ilości i dolewając. I wiecie co? Lakier dalej nie sechł! Kompletnie nic! Nawet lakier, który normalnie wysycha u mnie 20 minut nie chciał wyschnąć po 40 minutach! Te kropelki to istny dramat. Nawet nie mogę powiedzieć, że nic nie robią, bo one ZAPOBIEGAJĄ wysychaniu lakieru. W takich momentach, kiedy mam czekać dłużej niż normalnie przepisowo - to mnie coś strzela. Jestem przyzwyczajona do OPI Rapidry, który powoduje wyschnięcie lakieru w minutę, a nie do wysuszaczy, które nie działają! To nawet okropne kropelki z Killiys lepiej działają niż te. Daję im 0 punktów na 6. I nie wrócę nigdy więcej.

A u was jak się sprawuje ten okropny bubel? I polecacie jakiekolwiek kropelki wysuszające?

52 komentarze:

  1. Ja go nawet jeszcze nie otworzyłam xD

    OdpowiedzUsuń
  2. To powiem Ci, że jestem w szoku, u mnie działają rewelacyjnie. Może nie wysycha w 5 min, ale po 15 mam kamień zamiast lakieru i mogę normalnie funkcjonować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to u mnie lakiery typu essie, które schną same z siebie 5 minut wysychają dzięki niemu jakieś 30/40 minut....

      Usuń
  3. ja tego produktu jeszcze nie miałam u siebie
    szkoda, że okazał sie kiepski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie włoskie cudo, które robi masakrę i kolejny raz się przekonałam, że nie warto próbować znaleźć czegoś lepszego od najwiekszego ulubieńca!

      Usuń
  4. hmmm... po prostu do kosza go trzeba wrzucić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubie wyrzucać, będe probowała dalej : c

      Usuń
  5. Ja też mam to pudełko,ale kompletnie o nim zapomniałam;-) u mnie w 15minut każdy lakier wysycha,więc nawet nie wiem czy skorzystam z tego "cudu"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie 15 minut to już za dużo : p

      Usuń
  6. Ja mam wysuszacz z Vipery i jestem zadowolona, aczkolwiek lakiery ktore uzywam tylko i wylacznie z Paese calkiem szybko schną dlatego wysuszacz narazie odstawiony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja muszę mieć wyschnięte do 5 minut, a w szczególności te u stóp : )

      Usuń
  7. O mamo, widzę, że bubel na całego. Współczuję Ci, że trafiłaś na taki tragiczny kosmetyk :( Ja niestety nie znam się za bardzo na takich produktach więc nie doradzę co byłoby lepsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z drugiej strony to dobrze, ze w końcu bubel bo ileż można pisać o świetnych kosmetykach?!

      Usuń
  8. Nie stosowałam nigdy wysuszaczy, więc Ci nic nie mogę polecić, ale współczuje, że te krople to taki niewypał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja należę do osób niecierpliwych, więc wiesz : )

      Usuń
  9. nie słysazałam o nim

    zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
    tym razem będzie to przepis na pyszny zdrowy miód z mleczy
    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/przepis-na-miod-z-mleczy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to kosmetyk niedostępny w PL

      Usuń
  10. Strasznie drogi ten Twój bubel :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt ma dość wysoka cenę, więc sądziłam ze będzie fajny, No cóż nadzieja matką głupich : (

      Usuń
  11. Cena spora jak na tak bubel ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę ten produkt. Ale i tak raczej bym się na niego nie skusiła, bo nie lubie takich kosmetyków. Mimo wszystko szkoda, że się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on jest niedostępny w Polsce : )

      Usuń
  13. Ja na pewno NIE polecam Dry Kwik z Sally Hansen, kwik był, ale "dry" niezupełnie. ==

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że taki bubel, w dodatku drogi bubel..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie cieszę ze go nie kupiłam za tyle tylko dostałam w tym pudełku bo bym sie naprawdę załamała!

      Usuń
  15. Masakra, szkoda, że taki bubel. Ja używam z Revlona, ale chcę przerzucić się na Seche Vite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz nigdy nie użyje niczego innego niż rapidry, mam dość sie rozczarowywać : )

      Usuń
  16. Nie znam tego wysuszacza, ale naprawdę dziwne... zachowuje się jak rozcieńczacz lakieru raczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a nie jak zapewniają insta dry: (

      Usuń
  17. tego nie zmam, ale wszystkie, które do tej pory miałam wysuszacze były świetne : kropelki z essence, wysuszacz z Cztery Pory Roku i Adosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O musze wypróbować te z cztery pory roku!

      Usuń
  18. U mnie kropelki sie nie sprawdzają! Kochana za to Seche Vite!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham rapidry, tylko, ze kropelki są mi potrzebne do lakierów które nie chce by były błyszczące lub maja fakturę jakąś : (

      Usuń
  19. Nie znam go, ale widzę, że kompletnie nie warto...miałam kiedyś takie kropelki z Oriflame i naprawdę działały...jednak chyba zwykły top coat jest lepszy, nie dość, że przyspiesza wysychanie to jeszcze fajnie nabłyszcza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak chce matowe paznokcie? : (

      Usuń
    2. To może skuś się chociażby na te kropelki z Oriflame...naprawdę fajnie wysuszały lakier...

      Usuń
    3. Jeśli mówisz ze są spoko to będę jakby co zamawiać : )

      Usuń
  20. Aż tak źle? U mnie sprawuje się całkiem okej. Może nie jest ideałem, bo nie wszystkie lakiery przyspiesza aż tak bardzo, ale z większością daje radę i nie mam po nim nigdy żadnych odgnieceń.
    Ale rozumiem, że się nie polubiliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle ja dostaje o jakimś innym działaniu! : ( No biednemu to zawsze wiatr w oczy! Nasza miłość jest tak ogromna ze mam ochotę je wyrzucić..

      Usuń
  21. ja do tej pory nie mogę znaleźć dobrego wysuszacza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre kropelki to chyba trudno znalezc : (

      Usuń
  22. konkretny bubel...
    sama nie lubię czekać aż lakier wyschnie, ale też nie planuję kupować żadnego wysuszacza bo większość po opiniach na blogach widzę że albo nie działają albo jak u Ciebie wręcz działają na odwrót...
    sama kiedy mój lakier już podeschnie to opłukuje paznokcie zimną wodą (ale takim lekkim strumieniem) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz błysk to polecam rapidry, ale mi czasem potrzebny jest wysuszacz do matów i faktur, więc nie moge go używać : (

      Usuń
  23. jakiś czas temu opisywałam krople wysuszające z Sally Hansen, ale kiedyś używałam takiego preparatu z Inglota który dosyć fajnie się u mnie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli będzie trzeba wypróbować, dziękuje :*

      Usuń
  24. Szkoda, że tak kiepsko wypada...cena w stosunku do jego działania to też kolejny minus :/ Dobrze, że się z nim nie poznałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nawet jakby złotówkę kosztował to byłby za drogi by tyle na niego wydać : (

      Usuń
  25. Nie miałam tego pudełka i żałowałam między innymi ze względu na ten wysuszacz. Teraz widzę, że nie ma czego żałować. :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie stosuję wysuszaczy, zdaje sie na spokój przed kompkiem :)

    OdpowiedzUsuń