Wczoraj znów popłynęłam zakupowo co już część z was widziała na fb : ) Ale jak można nie skorzystać z promocji na yankee candle 1+1 o 40% procent taniej w Zielonej Mydlarni?! No właśnie to jest pytanie, jakby co to promocja nadal trwa i trwa aż do środy, więc jak ktoś na śląsku by chciał to wiecie na hasło RARITY macie promocje ^^.
No to tyle na temat Yankee Candle : ) Przejdźmy do tematu dzisiejszej notki. Wiecie jak trudno znaleźć krem pod oczy, który będzie na prawdę dobrze nawilżał, prawda? Jeszcze, gdyby cena nie była za wysoka to już w ogóle trudno o taki! Ja mam to szczęście, że co kolejny krem pod oczy używam to lepszy i aktualnie używam tego najlepszego co dotychczas miałam! Gotowi?
Skinetic to marka firmy Oceanic, czyli polskiej firmy kosmetycznej : )
Opakowanie
W kartonowym, jednak stylowym pudełeczku znajdujemy szczupłą tubkę. Tubka to standardowe opakowanie dla tego typu produktów, nic specjalnego i pod koniec będzie trzeba je rozciąć by wyciągnąć resztki. Jednak szata graficzna mi się bardzo podoba, bo jest taka minimalistyczna i daje uczucie profesjonalizmu.
Skład
Znów te moje ukochane komórki macierzyste <3 Oprócz tego mamy tu lizynę i witaminę E. Niestety nie ominął nas dodatek parafiny...
Od producenta
Zapach
Krem jak się go powącha, pachnie delikatnie kwiatowo, jednak po nałożeniu zapachu nie ma. Co będzie dużym plusem dla wszystkich wrażliwców.
Konsystencja, wydajność
Krem ma dość lekką konsystencję. Powiedziałabym nawet, że przypomina konsystencją takiego kremo-żelu. Bardzo szybko się wchłania, nie zostawiając po sobie żadnego filmu na skórze (a dziwne, bo przecież jest parafina). Jednak nie wiem czemu bardzo szybko się kończy. Używam go mniej więcej od 1,5 miesiąca, a on używany 2 razy dziennie się kończy już : c
Dostępność, cena
Krem jest dostępny na doz.pl i kosztuje 20 złotych, na pewno też go dostaniecie w aptekach : )
Działanie, opinia
Krem pod oczy według mnie powinien na prawdę dobrze nawilżać i nadawać się pod makijaż. Ten właśnie taki jest! Nawet nie czułam w ostatnim czasie potrzeby nakładania masła shea na noc. Skóra pod oczami jest nawilżona i elastyczniejsza niż była. Jako osoba, która nie widzi z odległości większej niż na wyciągnięcie ręki, bardzo często mrużę oczy - efekt? Ano taki, że w wieku 22 lat mam zmarszczki przy okolicach oczu. I niestety nie są to malusie linie... Ten krem na prawdę podziałał na cieniutkie nowe linie i wydaje mi się, że je delikatnie spłycił, przez co nie ma ich aż tylu. Nie podrażniał mnie, ani nie uczulił. Świetnie nadawał się pod makijaż, dzięki czemu mogłam go używać i w dzień. Czy do niego wrócę? Bardzo możliwe, chyba, że coś okaże się jeszcze lepszego : )
A wy miałyście z nim do czynienia? Bardzo polubiłam się z nim i strasznie żałuję, że z tej serii krem do twarzy ma parafinę w składzie, bo musiałam go mamie oddać : )








