Są takie momenty kiedy brakuje wam czasu na wszystko? No to właśnie ja przechodzę ten moment i jest mi z tym ogromnie ciężko! No, ale nie będę narzekała i przedstawiam po długim czasie lakier do paznokci. Ciekawe, czy polubiłam ten kolorek?
Lakier trudno uchwycić na zdjęciach. U góry jest za jasny, na dole troszkę za ciemny. Na zdjęciu 4 chyba jest idealnie złapany. Kolor to taki shake truskawkowy z dużą ilością owoców. Powiem wam, że chyba nawet nie miałam nigdy wcześniej takiego koloru. Dlatego też musiałam go mieć!
Do pełnego krycia potrzeba ok. 2-3 cienkie warstwy, co jak dla mnie jest standardem. Jednak jeśli wolicie jedną warstwę to myślę, że jak zaaplikujecie trochę więcej umiejętnie lakieru to da radę : )
Nie powiem wam czy wysycha szybko, ponieważ nie rozstaję się aktualnie z wysuszaczami, ale mogę za to ponarzekać na trwałość. Niestety lakier ten nie grzeszy trwałością. Prawa ręka po 1,5 dnia zaczynała odpadać, a po dwóch dniach na lewej ręce zaczęły ścierać się końcówki. Po 3 dniach już tak to źle wyglądało, że musiałam zmyć.
Zmywa się bezproblemowo, nie zabarwia płytki, ani nie powoduje jej żółtego zabarwienia. .
Jego konsystencja pozwala na całkiem bezproblemowe pomalowanie paznokci. Malowanie ułatwia też szeroki pędzelek, który jest równo przycięty.
Cena lakieru to okolice 15 złotych. Szafy Catrice znajdziecie m.in. w Naturze, Tesco i Kauflandzie.
Lakier na czyichś dłoniach bardzo mi się podoba, u siebie jakoś na razie nie jestem przekonana, ale możliwe że się to zmieni : )
Przyznać się, która z was ma ten lakier? : )







