Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul zakupowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul zakupowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 czerwca 2014

Nowości maja - kolejny szał zakupowy

W maju wszystkie drogerie przeszły same siebie, co spowodowało pokusy ogromne i wiecie co? Zgrzeszyłam. Oczywiście znów wydałam o wiele więcej niż powinnam.. W dodatku szczęście się do mnie uśmiechnęło kilkukrotnie i o to całkiem pokaźna gromadka przyszła do mnie do testowania : ) Szczerze? Nie wiem kiedy ja to wam wszystko pokażę : p

Zacznijmy od wygranych
 Mój pierwszy ShinyBox, wygrany u Marthe : * I wiecie co? Podoba mi się, a krem pod oczy Bioliq, po 3 tygodniach używania naprawdę mnie zachęcił do innych produktów tej marki!
A tutaj wygrana u Dystrybutor-sklep Na zabiegach twarzy na kosmetyce o tą maskę zawsze jest walka, bo wszystkie chcą arbuzową. A ja mam teraz swoją własną, prywatną w domu <3 Najpiękniejszy zapach pod słońcem! Od września mam zabiegi na ciało i wiecie co? Tam jest cała seria arbuzowa!!
A tutaj wygrana u na fb Diadem Cosmetics. Mogłam sobie wybrać podkład, odżywkę do paznokci i konturówkę. Oczywiście najjaśniejszy podkład okazał się strzałem w 10 i za niedługo wam o nim opowiem, odżywka czeka na swoją kolej, a konturówka jest przepiękna!

Współpraca:

W tym miesiącu również wpadła mi współpraca, kiedy Pani z Lambre zapytała się, czy bym nie chciała czegoś wypróbować to się nie zastanawiałam! Mają tak przepiękne opakowania, że nie mogłam się nie zgodzić! W moje ręce wpadła konturówka do ust, cień oraz dwa kremy: do twarzy i do oczu : )

A tu przemiły właściciel sklepu ecoasili przekazał mi do testowania olejek pomarańczowy. Nawet nie wiecie jak on pięknie pachnie!
A dzięki pani z coloris.biz moje rzęsy są wspomagane serum, za 3 miesiące wam pokażę co wyczarowało : ) Mam nadzieję, że będę trzepotać rzęsiorami ^^

A teraz jedziemy z darami losu, czyli prezentami <3


 Mama postanowiła uzupełnić moje zapasy o najpotrzebniejsze rzeczy : )
Tu basiowo-korneliowy prezent, jeszcze mam gdzieś szminkę, ale mieszka w którejś z torebek : )
Jak już wiecie, mam cudowną mamę i w tym miesiącu  po raz kolejny potwierdziła to <3 Oprócz tego, że jest najwspanialsza na świecie i nie ma lepszej to jeszcze mi czyta w głowie i wie co bym chciała ^^ I tak w moje ręce wpadł ten cudowny róż do policzków <3 oraz złoto-miedziany pigment z essence <3 Jak to moja mama powiedziała "byłam w Naturze i patrzę promocja pigmentów, tak myślałam, że może to na oczy się daje i pomyślałam, że byś chciała <3 ". Tak mam kochaną mamę <3

A teraz czas na zakupy! I wiecie co? Jestem pewna że kupiłam więcej! Tylko nie pamiętam co : c

Biedronkowa promocja, oczywiście pobiegłam po arbuzowy zestaw, a peeling Papaja sam wpadł w moje ręce przez przypadek - nie mógł zostać w sklepie przecież : p

Promocja -40% na oczyszczanie twarzy w Super-Pharm zmusiła mnie do kupienia nowego micela : p Chciałam też Garniera, ale wszyscy go wykupili : c


 Promocja -49% mnie w Rossmanie wykończyła... Oczywiście kupiłam lakiery, ah ten lakieroholizm... Jeszcze wpadła odżywka do paznokci, bo przecież mam ich tak mało...
No i nie mogłam przecież nie kupić kolejnych mazideł do ust! Matowe błyszczyki/szminki w płynie z Lovely, chciałam kupić. Kupiłam na początku tylko czerwoną, pomalowałam się nią w domu i poszłam dokupić tą różową. Jestem w nich zakochana. To samo dotyczy się błyszczyka z Revlonu o którym marzyłam od grudnia! W końcu kupiłam i przepadłam. Mój numer jeden pośród błyszczyków! Oczywiście z racji, że moja ogromna kolekcja szminek jest już tak duża, że nie mam gdzie tego trzymać, to dorzuciłam do niej kolejną - no bo czemu nie? As You Want Victoria - to aktualnie mój number 1 w tym miesiącu kolor pomadki.
 Oczywiście nie obyło się bez zamawiania przez internet. Darmowa przesyłka skusiła mnie na kupienie paru rzeczy na e-zebra. I znów jestem zła na ten sklep, no ale cóż... W moje ręce wpadły dwa eyelinery z Astora - bo takie śliczne kolory (myślenie zakupoholiczki), Podróba Rimmel Apocalipse, czyli lakier do ust z Manhattanu po 5 złotych <3 (tak wiem nie powinnam). Oczywiście uznałam, że mam za mało lakierów do paznokci i kupiłam kolejny (kobieca logika), nie mam jeszcze tak pięknie letniej czerwieni, więc same rozumiecie! No i gumka invisible <3 Ubóstwiam!
Promocja na lakiery holo z Colour Alike i jeszcze fakt, że koleżanki chciały również zamawiać, no i .. zamówiłam.. Black Saint w końcu u mnie <3

Do tego doszły upominki ze spotkania i wiecie co? W tym miesiącu nie mam zamiaru nic kupować! Chociażby nie wiem co..! No albo się ograniczę np. do 50 złotych : p Jesteście ciekawe czegoś? Chcecie, żeby pojawiła się któregoś produktu recenzja? ^^ A może wam też coś z mojego grona nowości wpadło w łapki? I jak tam wasze nowości, też tak obfite? : *

I przypominam wam o małym rozdaniu u mnie na blogu : )



czwartek, 1 maja 2014

Nowości kwietnia - czyli kucyk staje się bankrutem

Kolejny miesiąc, kolejne bankructwo... Pamiętacie zakupy kwietniowe na Targach <KLIK>?
Mówiłam, że nie będzie dużo więcej. OH myślałam nawet, że nie ma mowy, żebym coś kupiła...
No tak to kupiłam i to sporo rzeczy. Ale dodatkowo jeszcze całkiem sporo wygrałam! <3
A wygrane to same rarytaski ^^
Jeśli chcecie zobaczyć cóż to kupiłam i powygrywałam to zapraszam poniżej.
No i NIESPODZIANKA, będzie moje zdjęcie!

Zacznijmy od wygranych!


Na Facebook'u wygrałam zestaw do testowania od Sylveco, dzięki Twoje Źródło Urody. Nie wierzyłam jak zobaczyłam swój komentarz jako wybrany i zaczęłam piszczeć jak to ja, obawiam się co pomyśleli sobie sąsiedzi : p W zestawie znalazłam tonik hibiskusowy, żel rumiankowy to twarzy, żel tymiankowy do twarzy, żel do higieny intymnej oraz szampon do włosów <3 PRAWDA ŻE CUDEŃKA? <3

Kiedy już myślałam, że moje szczęście na rok jest wykorzystane to okazało się kolejnego dnia, że wygrałam u Blanki zestaw kosmetyków z Natura Syberica - i to uwaga największa niespodzianka, bo peeling miałam sama już kupować (po testach organoleptycznych), peeling do stóp - czyli kucyk przybiera sandały na nogi za dwa miesiące oraz ujędrniające masło do ciała - tak, tak dzisiaj jestem po pierwszym treningu i umieram.

NIESPODZIANKA - Ja testująca organoleptycznie peeling - i wiecie co? PYCHA! (jak widać na załączonym obrazku, uwielbiam kolory - np. CZARNY : p - zdjęcie z dawien, dawna, gdy miało miejsce spotkanie z Natura Syberica, ale tak a propo peelingu dałam : )

Następnie dostałam od pewnej kochanej osoby zapas naturalnych pomadek z Niemiec <3 Osoba dobrze wiedziała, że kocham wszystko co na usta : )

Od przyjaciółki dostałam same cudowności, czyli puder z Dior'a, dwa podkłady z Guerlain, Colour Tatoo z Maybelline oraz lakier do pazurów z Diora. (Jak widać oprócz najkochańszej mamy pod słońcem, mam również równie cudowną przyjaciółkę <333333)

Treepsy była w Warszawie i pewnego dnia cudownego dzwoni do mnie: "Aja chcesz coś z Bath and Body Works?" Uwaga! Odpowiedziałam: TAAAAK! No i tak zakupiłam dzięki niej 4 antybakteryjne żele do rąk. Pachną tak cudownie, że to moje nowe hobby - smarowanie się nimi : p
Koleżanki chciały parę rzeczy zamówić z cocolita no to ja też zamówiłam, a co? 12 paletę Sleek'a, a jakże! Eden of Garden chodziło za mną i płakało że też chce być moja <3

Pierwszy tydzień szalonych promocji w Rossmanie - ah cieszyłam się, że kupiłam tylko korektor, bo lada dzień przecież mogą się skończyć moje obecne (tak, tak..). Ale przy okazji zakupów zobaczyłam taki biedny balsam do dłoni, który mówił do mnie - MAMO, to jak mogłam nie kupić?! Peeling do stóp też mi się przyda, a czemu nie?! No i na wypróbowanie takie lepsiejsze maszynki z Isany, no zobaczymy co to jest. I jeszcze wpadła maseczka truskawkowa na poprawę humoru : )

A, że w Rossmanie byłam w M1, to obok jest sklep Golden Rose, podeszłam żeby zapytać się o nowe piaski neonowe. Nie było ich, ale nowe lakiery mnie tak skusiły, że wzięłam dwa : )

Gdy tak szukałam piasków z Golden Rose po Krakowie to przechodziłam koło kleparza i pomyślałam sobie, może będą nowe neonowe marmurki z Lemax'a? No cóż na starym nie było, ale za to były te pastelowe to różowy wzięłam, a te dwa soczyste kolory tak przy okazji! Ale cena 2,50 mnie przekonała. Na Nowym Kleparzu znalazłam neonowe, ale już za 4,50 więc wzięłam ciemną fuksję <3
Promocja w Super Pharm na lakiery nie mogła przejść obok mnie bez zakupów. Na początku kupiłam dwa Essie - Bahama Mama i Fiji, jednak z racji, że mieszkam obok galerii Kazimierz uznałam, że to świetna okazja kupić lakier z Rimmel w kolorze Punk Rock. Musiałam dobrać drugi, więc szybko zobaczyłam sobie swatche i mówię O TAK ZNALAZŁAM ODPOWIEDNIK MALAGA WINE z OPI i w taki sposób w moje ręce wpadł Celebrity Bash, który jednak różni się od mego ukochanego Winka : c

Kończące się kupony dla posiadaczy karty w Super Pharm zachęciły mnie do zakupu za 14 złotych maszynki z Gilette, wygląda na porządną i ma taki uchwyt pod prysznic. Wygląda na cudowną!
Oh i jeszcze wyprzedaż lakierowa u Jedwabnej! Musiałam kupić ten srebrny piasek! Jeszcze czekam by kupić na jakiejś wyprzedaży blogowej ten biały (oczywiście jak to ja zachwyciłam się jak wycofali ze sklepów), soczyste kolory z Loreal'a musiałam kupić, a że kosztowały w dodatku 3 złote, to nie mogłam odmówić im! Lakier piaskowy z Adosa, to cudny kolor i zastanawiam się czy przez przypadek już nie pomalować nim paznokci? ^^  dwa metaliczne kolory z Golden Rose też musiałam kupić! fiolet powala na łopatki! No i bananowy shake - czyli marmurek od Lemax <3

W hebe zakupiłam suchy szampon Batiste, bo wersja tropikalna się kończy, a ja za tym ciemnym tęsknię.

W drogerii Filrit kupiłam z najnowszej limitki Essence róż <3 piękny, piękny, piękny!

Promocja w Naturze - nie mogłam jej przegapić! I tak podzielmy te zakupy na zakupy z poniedziałku i wczoraj, kiedy już nie miałam kupować nic...

W poniedziałek poszłam do Natury na Starowiślnej i kupiłam uwaga: stempelki do paznokci z limitowanej kolekcji, której już nie ma ^^. Po za tym limitowany puder do włosów, który w niższej cenie wydawał się naprawdę dobrym pomysłem, w szczególności że pragnę kolorowe włosy bez ich niszczenia - DZIAŁA! Oczywiście, jego już dawno nie ma ^^ Fioletowa maskara do rzęs z Essence, miał być inny kolor ale się zagapiłam, ale fiolet też coś dla mnie <3 No i korektor do lakieru z Essence -egzamin z Manicure coraz bliżej, więc musiałam kupić. Na zdjęcie nie załapał się mój ulubiony puder Sensique - wersja matująca. To mój ulubieniec i godny zastępca Sephorowego. <3
Wczoraj weszłam pełna nadziei, że nic nie kupię, bo przecież na pewno nie będzie najjaśniejszego koloru podkładu z Pierre Rene, o dziwo był! Kobaltowy pigment z Kobo wpadł mi w oko w postach z nowościami u jednej z blogerek, a pędzelek do frencha kupiony na egzamin z manicure : )
Miałam do Rossmana nie pójść w tym tygodniu, bo przecież już wszystko mam! Oh ja nieszczęsna w Rossmanie okazało się, że bardzo potrzebuję kobaltowej mascary, kobaltowego eyelinera, miętowego eyelinera, żelocosia do brwi, kolejnej kobaltowej kredki do oczu. No cóż.. faktycznie kobaltowych rzeczy nie mam (prócz kredki) a kolor uwielbiam!

Uff to koniec tego tasiemca. Naprawdę uważam, że to należy leczyć! W tym miesiącu nie chcę już tyle kupić, zresztą tak naprawdę w Rossmanie lub Hebe kupię mój wymarzony błyszczyk z Revlona i zapewne parę lakierów do paznokci. Ale jak to będzie to zobaczymy... A jak tam wasze łupy? A co z moich wam najbardziej przypadło do gustu? ^^