Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colour alike. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colour alike. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 sierpnia 2014

Colour Alike, 117 Czysta Krew

Tak wiem! Wczoraj był lakier i dzisiaj znów lakier, ale co poradzić, jeśli czasem przez kilka tygodni nie ma żadnych lakierów, a ja nimi maluję paznokcie cały czas! Dodatkowo nie mogę kupić żadnego nowego lakieru jeśli nie zużyję 5, lub nie pokażę wam 50 sztuk. Szlaban sama sobie postawiłam i trzymam się tego! Co prawda w lipcu wam pokazałam zamówienie z colorowo, ale było to zamówienie z czerwca! I od tamtej pory nie kupiłam już ani jednego lakieraska! ^^ To było tak tytułem wstępu. Zapraszam was na jeden z moich ostatnich zakupów (czerwcowych)
 Macie jakieś lakiery w swoich zbiorach, które myślałyście, że będą inne? U mnie trafiło się tak z tym. Myślałam, że to będzie jakiś lakier strukturalny, myliłam się, ale no mówi się trudno. Jak wiecie ciemno czerwonych lakierów u mnie nigdy dość, dlatego mówię no okej ! - takiego jeszcze nie mam.

 Patrząc na buteleczkę myślałam sobie, że na paznokciach będę miała czerwień z takim ciepłym, lekko złotawym shimmerem. No cóż patrzyłam pod złym kontem.  No właśnie patrząc na buteleczkę widzimy ciemną czerwień, złotawy shimmer(dobrze zmielony brokat), a pod innym kontem widzimy fioletową czerwień. 
Niestety lakier traci swoją niejednoznaczność na paznokciach i tutaj jest tą fioletową czerwienią, a może czerwonym fioletem? Zostaje nam tylko chłodny kolor, w którym zatopione są filigranowe cząsteczki złota, których nie widać gołym okiem.
 Drugie zaskoczenie to fakt, że lakier nie trzyma się u mnie tak dobrze jak np. holosie tej firmy. Tutaj jest to ok. 2 dni.
 Pędzelek jest niegruby i niecienki, ale nie sprawia kłopotu. W dodatku konsystencja lakieru pozwala na dobre pomalowanie paznokci.
 Lakier też nie bąbelkuje, to co widzicie to topcoat, którego testuję, ale całkowicie nie czuję potrzeby na ten lakier nakładać nic innego, ponieważ błyszczy się naprawdę dobrze.
 Co ważne, nie smuży nam i jeśli jesteśmy niecierpliwi to jedna grubsza warstwa wystarcza by nie było prześwitów.
 Z serii wampirzej (chociaż nie wiedziałam o niej, mam jeszcze jeden lakier zmierzch, ale o nim będzie kiedy indziej. Lakier kupiłam na stronie TUTAJ za jakieś 3 złote na tej promocji co była, a teraz kosztuje 10,99 KLIK
A jak wam się podoba lakier? Ładny czy nie ładny? A może znacie jakiś lakier, który na paznokciach wygląda jak ten w buteleczce?

środa, 4 czerwca 2014

Nowości maja - kolejny szał zakupowy

W maju wszystkie drogerie przeszły same siebie, co spowodowało pokusy ogromne i wiecie co? Zgrzeszyłam. Oczywiście znów wydałam o wiele więcej niż powinnam.. W dodatku szczęście się do mnie uśmiechnęło kilkukrotnie i o to całkiem pokaźna gromadka przyszła do mnie do testowania : ) Szczerze? Nie wiem kiedy ja to wam wszystko pokażę : p

Zacznijmy od wygranych
 Mój pierwszy ShinyBox, wygrany u Marthe : * I wiecie co? Podoba mi się, a krem pod oczy Bioliq, po 3 tygodniach używania naprawdę mnie zachęcił do innych produktów tej marki!
A tutaj wygrana u Dystrybutor-sklep Na zabiegach twarzy na kosmetyce o tą maskę zawsze jest walka, bo wszystkie chcą arbuzową. A ja mam teraz swoją własną, prywatną w domu <3 Najpiękniejszy zapach pod słońcem! Od września mam zabiegi na ciało i wiecie co? Tam jest cała seria arbuzowa!!
A tutaj wygrana u na fb Diadem Cosmetics. Mogłam sobie wybrać podkład, odżywkę do paznokci i konturówkę. Oczywiście najjaśniejszy podkład okazał się strzałem w 10 i za niedługo wam o nim opowiem, odżywka czeka na swoją kolej, a konturówka jest przepiękna!

Współpraca:

W tym miesiącu również wpadła mi współpraca, kiedy Pani z Lambre zapytała się, czy bym nie chciała czegoś wypróbować to się nie zastanawiałam! Mają tak przepiękne opakowania, że nie mogłam się nie zgodzić! W moje ręce wpadła konturówka do ust, cień oraz dwa kremy: do twarzy i do oczu : )

A tu przemiły właściciel sklepu ecoasili przekazał mi do testowania olejek pomarańczowy. Nawet nie wiecie jak on pięknie pachnie!
A dzięki pani z coloris.biz moje rzęsy są wspomagane serum, za 3 miesiące wam pokażę co wyczarowało : ) Mam nadzieję, że będę trzepotać rzęsiorami ^^

A teraz jedziemy z darami losu, czyli prezentami <3


 Mama postanowiła uzupełnić moje zapasy o najpotrzebniejsze rzeczy : )
Tu basiowo-korneliowy prezent, jeszcze mam gdzieś szminkę, ale mieszka w którejś z torebek : )
Jak już wiecie, mam cudowną mamę i w tym miesiącu  po raz kolejny potwierdziła to <3 Oprócz tego, że jest najwspanialsza na świecie i nie ma lepszej to jeszcze mi czyta w głowie i wie co bym chciała ^^ I tak w moje ręce wpadł ten cudowny róż do policzków <3 oraz złoto-miedziany pigment z essence <3 Jak to moja mama powiedziała "byłam w Naturze i patrzę promocja pigmentów, tak myślałam, że może to na oczy się daje i pomyślałam, że byś chciała <3 ". Tak mam kochaną mamę <3

A teraz czas na zakupy! I wiecie co? Jestem pewna że kupiłam więcej! Tylko nie pamiętam co : c

Biedronkowa promocja, oczywiście pobiegłam po arbuzowy zestaw, a peeling Papaja sam wpadł w moje ręce przez przypadek - nie mógł zostać w sklepie przecież : p

Promocja -40% na oczyszczanie twarzy w Super-Pharm zmusiła mnie do kupienia nowego micela : p Chciałam też Garniera, ale wszyscy go wykupili : c


 Promocja -49% mnie w Rossmanie wykończyła... Oczywiście kupiłam lakiery, ah ten lakieroholizm... Jeszcze wpadła odżywka do paznokci, bo przecież mam ich tak mało...
No i nie mogłam przecież nie kupić kolejnych mazideł do ust! Matowe błyszczyki/szminki w płynie z Lovely, chciałam kupić. Kupiłam na początku tylko czerwoną, pomalowałam się nią w domu i poszłam dokupić tą różową. Jestem w nich zakochana. To samo dotyczy się błyszczyka z Revlonu o którym marzyłam od grudnia! W końcu kupiłam i przepadłam. Mój numer jeden pośród błyszczyków! Oczywiście z racji, że moja ogromna kolekcja szminek jest już tak duża, że nie mam gdzie tego trzymać, to dorzuciłam do niej kolejną - no bo czemu nie? As You Want Victoria - to aktualnie mój number 1 w tym miesiącu kolor pomadki.
 Oczywiście nie obyło się bez zamawiania przez internet. Darmowa przesyłka skusiła mnie na kupienie paru rzeczy na e-zebra. I znów jestem zła na ten sklep, no ale cóż... W moje ręce wpadły dwa eyelinery z Astora - bo takie śliczne kolory (myślenie zakupoholiczki), Podróba Rimmel Apocalipse, czyli lakier do ust z Manhattanu po 5 złotych <3 (tak wiem nie powinnam). Oczywiście uznałam, że mam za mało lakierów do paznokci i kupiłam kolejny (kobieca logika), nie mam jeszcze tak pięknie letniej czerwieni, więc same rozumiecie! No i gumka invisible <3 Ubóstwiam!
Promocja na lakiery holo z Colour Alike i jeszcze fakt, że koleżanki chciały również zamawiać, no i .. zamówiłam.. Black Saint w końcu u mnie <3

Do tego doszły upominki ze spotkania i wiecie co? W tym miesiącu nie mam zamiaru nic kupować! Chociażby nie wiem co..! No albo się ograniczę np. do 50 złotych : p Jesteście ciekawe czegoś? Chcecie, żeby pojawiła się któregoś produktu recenzja? ^^ A może wam też coś z mojego grona nowości wpadło w łapki? I jak tam wasze nowości, też tak obfite? : *

I przypominam wam o małym rozdaniu u mnie na blogu : )



czwartek, 3 kwietnia 2014

Marcowe nowości - czyli szał zakupów!

No to dziś podsumowanie nowości  marca. Myślałam, że w tym miesiącu mało kupiłam, no cóż ... znów wyszło Jak wyszło. Nie nie będę się rozpisywać, tylko zapraszam na posta tasiemca! :)

 Krem na blizny Noscar otrzymałam do testów od azmedica . Świetnie się stało, ponieważ walczę z bliznami po okropnych wypryskach, które Mnie wiele lat nawiedziły.



 Zamówienie z cocolita.pl , paletkę zamówiłam, a  otrzymałam w prezencie TAKIE cudowności, już nigdy nie  zmienię sklepu! Dla mnie są najlepsi! Paletka w końcu  u Mnie i nie nie opuszczę jej aż do końca. Po prostu cudowna ! O trio do konturowania już wam pisałam, Mój drugi ulubieniec. Pigment od sleek'a jest niesamowity, używam go do kresek i trzyma się dopóki go NIE zmyję. Paletka do brwi - to prawdziwe cudo, będę ją kupować zawsze.
 Paczuszka od Cztery Pory Roku , od razu poszła w Ruch! Ja wiem, że te pisaki nie są u mnie po raz ostatni! Genialne - do Żel do usuwania Skórek oraz odżywka regeneracyjna. Oprócz Tego dostałam dwa kremiki zrobić rąk oraz zmywacze do paznokci - jeden w żelu (cudnie pachnie), a drugi do lakieru hybrydowego. W środku śliczna bransoletka,  jako niespodzianka Glitter , noszę ja prawie codziennie.
No i zakup z okazji Dnia Kobiet - moje cudowności od colour alike (Zdjęcie robione w tramwaju,by na bieżąco robić zdjęcia)  Sinner Lady jest niesamowity, a  biały to na najlepszy dotychczas Biały lakier jaki mam.!

 Wygrana u Karoliny  Mnie tak uradowała, że nie mogłam się opanować z dziękowania jej  przez DWA dni: * Jeszcze Raz dziękuje <3
To lakierek, który wygrałam na fb Misslyn , i myślę, że będzie wspaniale wyglądał w lato.

 Kolejne prezenty, Tym Razem od homedelight  w końcu  Zapach owoców smoka i Pink Sands U MNIE!
Jak o YC Mowa,to kupiłam jeszcze dwa, których nie nie ma na zdjęciu, ale to te Zapachy miesiąca:)
Dwie mascary, które chciałam wypróbować. Obie zakupione w Super Pharm. Rimmel'a kupiłam na początku miesiąca, natomiast z Loreal, przyszła do Mnie jakoprezent na Zajączka od mamusi <3 (JUZ WIECIE ZE MAM NAJLEPSZĄ Mame Pod Słońcem, Prawda?)

 Róż z zimowej kolekcji Lovely wpadł do Mnie w ramach wyprzedaży  kolekcji. ale nie jestem z niego szczególnie zadowolona. Lakier z tej nowej kolekcji  tak mi się spodobał, że musiałam go kupić!
W Pierwsze dni marca przyszła do mnie zamówiona paczuszka od Pierre Rene. Przesyłka była za darmo, a ja w sumie zapłaciłam 16 złotych <3 Ten eyeliner jest cudowny i zapewne wam napisze o nim wkrótce!
 Tu zamówienie z allegro. Peeling rozjaśniający - robię aktualniewszystko by rozjaśnić blizny oraz żarówiasty Pomarańczowy Cień z make-up studio
 Kupiony u mojzakupoholizm.pl  lakier z OPI, nie nie mogę się doczekać kiedy będę mogła NIM pomalować pazury jest Cudowny!
 Moja nowa odżywka do paznokci. Jak na razie sprawdza się cudownie! Szkoda, że nie jest dostępna w Polsce, z wyjątkiem jednego Salonu kosmetycznego w Krakowie.
 Tak Samo Jak Dove lubię, a w zanadrzu muszę mieć zawsze chociaż jeden.
 Wesoła Gromadka zakupiona w Naturze. Dwa lakieryod Miss Sporty, lakier z Astora, Jeden lakier z Catrice, dwa z  Kobo oraz  pigmenty z essence (brokat raczej)
Tu Przesyłka z wczoraj, ale już pokażę teraz - Kuracja Przeciw wypadaniu włosów dla włosów przetłuszczających od FIRMY Bioxsine . Idzie w Ruch Przy kolejnym myciu włosiwa! :)

PS. jeszcze wpadł do mnie bananowy duet z The Body Shop : )

Prawda, że sporo tego? Ale teraz oprócz targów i nowej pędzlowej kolekcji z essence - NIE kupuję NIC! będę Twarda!
Jesteście czegoś Ciekawe? Chciałybyście, żebym o czymś napisała?
Jak tam Wasze Nowości z marca?

czwartek, 20 marca 2014

Błyszczyków nie noszę, ale ten poproszę, czyli colour alike.

Nie lubię błyszczyków, nie lubię się nimi malować, zazwyczaj wydają mi się tandetne. Kocham mat! To czemu mam tyle błyszczyków w swojej kolekcji? Co do - większości nie mam pojęcia czemu je mam, ale są też takie, które wygrywają wszystkim co mają. Dzisiaj o cudzie fioletowym od colour alike. 
Jeśli chętne co to to zapraszam

Opakowanie
Proste opakowanie, z przeźroczystym zbiorniczkiem i bordowo błyszczącą naklejką. Jest bardzo dobre jakościowo i mimo, że mazidełko noszę ze sobą prawie zawsze nic się z nim nie stało. Nie jest to szczyt elegancji, ale mi pasuje.

Skład
Nie mogę go nigdzie znaleźć, ale nic złego z ustami nie robi, a na dodatek delikatnie je nawilża i chroni.

Od producenta
Colour Alike to płynna pomadka do ust o lekkiej, nieklejącej, aksamitnej konsystencji. Zawarty w formule kompleks Maxi-Lip wygładza, powiększa i głęboko nawilża usta co sprawia, że stają się kształtne i ponętne. 


Konsystencja, wydajność
Wydajność w tym wypadku jest dla mnie bardzo ważna, a czemu to się dowiecie pod koniec recenzji. Błyszczyk jest wydajniejszy niż inne i mimo, że maluję nim usta od wakacji to nadal jest! A maluję nim przynajmniej raz w tygodniu. Chociaż mógłby być bardzo wydajny, żeby go nie zabrakło nigdy.. Błyszczyk jest gęsty, nie rozpływa się dookoła ust i trzyma się mocno.


Trwałość
Wiadomo jeśli piję to błyszczyk jest godzinę na moich ustach. Jeśli jednak są dni kiedy nie piję tak wiele, to wytrwa z błyskiem i 3/4 godziny. 

Zapach, kolor
To dwa największe atuty tego błyszczyka. Zacznijmy od zapachu. Czy piliście kiedyś napój winogronowy? TO WŁAŚNIE DOKŁADNIE tak pachnie! Tylko, że jeszcze intensywniej (cała ta seria pachnie różnymi owocami: pomarańczowy - pomarańczą, wiśniowy - wiśniami, itd). Po prostu otwieram go czasem powąchać. Omnom. A co koloru - już się przyznałam jestem fioletowym maniakiem. Co fioletowe na usta to moje. I tak ucieszyłam się, że ten błyszczyk właśnie mocno, intensywnie fioletowy jest. Ale to nie taki fiolet pomieszany z czymś. To po prostu FIOLET! W sobie ma holograficzne drobinki, których ja w innych produktach nienawidzę - w tych jestem zakochana. Dodatkowo błyszczyk błyszczy i ja mam świadomość, że błyszczyki błyszczą (stąd ta nazwa), ale on tworzy na ustach mi fioletową taflę, a do tego roziskrzoną! Wyobrażacie to sobie, jak pięknie wygląda? Nawet moje usta wydają się większe !


(dokładnie taki kolor ma)
Dostępność i cena
Czas na złą wiadomość i apel do wszystkich! Firma jakiś czas daleki temu postanowiła te błyszczyko-pomadki wycofać z produkcji. Ja się pytam czemu?! Kochana firmo wróć do produkcji - błagam! Czasem je jeszcze spotykam w małych drogeriach w Krakowie, ostatnio widziałam je na osiedlu podwawelskim w drogerii obok pepco, ale nie wiem czy nadal są : c Ale jeśli ktoś wie gdzie są - niech kupuje! a najlepiej niech mi powie to ja chcę wszelkie kolory! Mam ich kilka, ale przyda się zapas, jakby się skończyły!  Ich cena wahała się pomiędzy 11 a 15 złotych za 9ml produktu.


Opinia
Błyszczyk z trwałością pomadki, świetnie napigmentowany, nie klei ust. Piękne kolory i zapachy to wszystko za nie więcej niż 15 złotych i zostało wycofane. Naprawdę będę tęskniła jak mi się pokończą - a najbardziej właśnie za tym fioletem. I wiem,  że nie powinnam pisać o kosmetyku, którego już nie ma w sprzedaży, ale musiałam się wyżalić, bo coś co było idealne, zostało wycofane : c A naprawdę uwierzcie mi, że rzadko kiedy lubię jakiś błyszczyk. Tak ten mógłby większość szminek zdetronizować, bo w końcu to podobno szminka w płynie ! : ) Jak dla mnie ma 6 punktów na 6 punktów i to najlepsze kolorowe mazidło jakiego było mi dane używać. Nawet kiedyś czytałam, że jeden z odcieni był zamiennikiem błyszczyka NARS - turkish delight : )
(jak zwykle zdjęcie robione tosterem)

A wy może macie ten produkt? Albo miałyście? Kochacie je tak jak ja? A może wam też wycofali jakieś cudowne mazidełko naustne i tęsknicie bardzo za nim?

PS. Zapraszam was na mojego fan page'a na fb. Czasem coś skrobnę czy się pochwalę, a na bieżąco z postami też możecie być : ) <KLIK>