Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aloesowy krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aloesowy krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

Świt Pharma, Exclusive, Krem do rąk Intensywnie Nawilżający oraz krem Aloesowy

Dzisiaj o kolejnych kremach, które mam otwarte i testuję. Jak wiecie jestem kremomaniaczką i nie zdziwcie się, że w najbliższym czasie powiem wam jeszcze na temat innych kremów : ) Kremy z dzisiejszego posta dostałam od firmy ŚWIT PHARMA, jednak jak wiecie to nie zmienia mojego zdania na ich temat. Kremy używam już od dobrego miesiąca w różnych sytuacjach. Ciekawe co myślę o nich ? to zapraszam!

KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY DO RĄK - hydro-regulujący
 Opakowanie
Produkt zamieszczony jest w prostej tubce z zamknięciem na klik. Nie robi szału, ale dla mnie nie jest to ważne, bo krem i tak stoi koło komputera.

 Skład
Skład nie powala, ale zawartość parafiny wskazuje, że krem można używać w zimie.

Od producenta

 Zapach
Przyjemny, dość słodki kwiatowy zapach. Kiedyś miałam balsam o podobnym zapachu. Nie utrzymuje się zapach długo na dłoniach, więc dla tych, którym by nie spasował zapach to idealne wyjście : )
 Konsystencja wydajność
Krem ma standardową konsystencje, minimalnie gęstszy niż kremy do rąk z Cztery Pory Roku. Dzięki czemu nie trzeba nakładać kremu tak dużo. Ja używam go od dobrego miesiąca, a końca nie widać i będziemy ze sobą jeszcze długo. Krem nie zostawia żadnej wyczuwalnej warstwy na dłoniach, dlatego nie mam problemu by go używać przy komputerze.

Dostępność, cena
Krem znajdziemy w hipermarketach, widziałam go w Auchan'ie i kosztował ok. 5 złotych. Dlatego myślę, że problemu nie napotkacie z dostaniem go.
 Działanie, opinia
Nie zgodzę się, że krem intensywnie nawilżający. Jest za to fajnym kremem, który nie spowoduje wysuszenia dłoni i dzięki parafinie w składzie, zatrzyma wilgoć  w  skórze, dlatego na zimę będzie to dobra opcja : ) Nie polecam go tym z was, które mają problematyczne dłonie i potrzebują naprawdę mocnego nawilżenia. Jeśli dużo kremujecie dłonie i schodzi wam jak woda, a nie potrzebujecie specjalnej pielęgnacji to możecie spróbować. Ja raczej już nie kupię go, bo na razie mam taki zapas kremów, że nie da rady, jak już będę musiała kiedyś kupić krem to zapewne kupię sprawdzony i ulubiony krem z Isany.

KREM REGENERUJĄCY DO RĄK I PAZNOKCI - ALOESOWY
 Ja dostałam mniejsze opakowanie kremu, dzięki czemu trafił do mojej torebki i towarzyszył kremom z Cztery Pory Roku. W normalnej wersji pełnowymiarowej, ma identyczne opakowanie jak powyższy krem, tylko z zieloną szatą graficzną. Tutaj go zobaczycie <KLIK>

Skład, od producenta
 Tutaj skład też nie powala, ale duży plus za keratynę dość wysoko, dzięki czemu najprawdopodobniej pomaga moim paznokciom regenerację.

Zapach
Tutaj zapach jest mocno aloesowy, intensywny i całkiem długo zostaje na dłoniach. Jednak podoba mi się bardzo i nie przeszkadza mi to.

Konsystencja, wydajność
Identyczna konsystencja jak w kremach z czterech pór roku. Na wykładach jak mi się nudzą to lubię zaaplikować sobie większą porcję i wmasowywać. Nadaje się do masażu dłoni. Trochę gorzej wchłania się niż ten powyższy, ale tragedii nie ma. Takie male opakowanie, a jednak starcza na dość długi czas! Bo jeszcze na pewno w czerwcu będzie mi towarzyszył.
Cena, dostępność
Krem kosztuje tyle samo co powyższy ok. 5 złotych. I znajdziecie go na pewno w Auchanie albo TU.

Działanie, opinia
Tak jak w przypadku jego fioletowego brata krem nie nadaje się dla osób, pragnących mocnego nawilżenia, czy też regeneracji. Jednak do torebki, na szybko to fajny lekki krem. Cena nie jest wygórowana, dlatego tak jak w przypadku wyżej, uważam, że dla tych co kremują dłonie maniakalnie to dobre rozwiązanie.

A wy znacie, któryś z tych kremów? A może wiecie, czy ŚWIT PHARMA ma coś w swoim asortymencie mocno nawilżającego?

wtorek, 6 maja 2014

Torebkowi ulubieńcy, czyli kremy do rąk od Cztery Pory Roku

Jeśli ktoś uwielbia tak kremy do rąk jak ja, to zapewne również ma  swojej torebce mały zapas kremów. Ostatnio chodzę z trzema maluchami, a dwa są od Cztery Pory Roku, które znalazłam w cudownym zielonym pudełku! Pamiętacie? ^^
Kremy mam na tyle długo, że mogę się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami. Ciekawych zapraszam dalej : )

 Opakowanie
Moje kremiki mają po 50ml pojemności, dlatego tak chętnie noszę je w torebce. Szata graficzna jest prosta i przypominająca mi wiosnę. Kremy zamykane są na zakrętkę, co akurat w torebce się sprawdza, jednak w tramwaju na szybko ich sobie nie użyjemy, bo jednak tą zakrętkę trzeba potrzymać.

Od producenta oraz skład

Zapach
W obydwóch zapach jest słodki, świeży, a wokół wszyscy się pytają co tak ładnie pachnie jak się nimi smaruje. Jednak zapach szybko się ulatnia. Wersja aloesowa pachnie bardziej słodziej i kwaskowato, za to wersja wiśnia japońska pachnie mi słodko, jakimś owocem, ale nie mam pojęcia jakim : c

Konsystencja, wydajność
Są te lekkie kremy, mające lekką konsystencję, jednak nie spływają z ręki (uff) Szybko się wchłaniają, nie zostawiając żadnej warstwy, co jest dużym plusem dla mnie, bo nie lubię mieć na co dzień takich śliskich łapek. Taka mała tubka, mimo używania ok 10/15 razy dziennie starczy na ponad miesiąc użytkowania, co naprawdę uważam za dobry wynik.

Dostępność, cena
Wiem, że na pewno są w Rossmanie i wiem, że są w Carrefourze w cenie ok.4/5 złote za 120ml. Cena naprawdę fajna jak za taką pojemność!

Działanie, opinia
Kremy bardzo lubię do torebki tak jak napisałam za to, że nie zostawiają tłustej powłoczki. Nawilżają, ale to nie jest efekt całodniowy, dlatego najczęściej smaruję się nimi tak co godzinę (ale bierzcie pod uwagę, że jestem uzależniona od kremowania rąk i robię to nawet, gdy tego nie potrzebują ).Na pewno nie mogą stanowić jedynego tego typu produktu, ale jako uzupełnienie pielęgnacji to fajna sprawa!

A wy znacie te kremy? lubicie? A może stawiacie na intensywniejsze kremy przez cały dzień?