Pokazywanie postów oznaczonych etykietą true rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą true rose. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 listopada 2014

Tak mi pachnie! - Yankee Candle

Środa! Jak na uczelni środa to jedna wielka tragedia, tak chociaż na blogu jest to mój ulubiony dzień! Pomysł pierwotny był taki, że dzisiaj wam pokażę 4 zapachy kwiatowe, ale coś się mi nie udało i jednego słodziaka będziecie mieli : ) Dobra to jedziemy, bo nie ma co się rozwodzić w ramach wstępu!


TRUE ROSE
 Zapach róż lubi się, albo się nie lubi. Jednak chyba nie każda z was wie, że róże z kwiaciarni inaczej pachną niż takie z ogródka (czy tylko mi się tak wydaje?). True Rose dla mnie to zapach bukietów czerwonych róż, które dawno temu dostawałam, gdy byłam piękna i młoda. To zapach słodki, lecz elegancki. W dodatku bardzo intensywny. Jego intensywność jest tak duża, że gdy zapaliłam 1/5 wosku, to moje całe mieszkanie było okryte tym zapachem, a kolejnego dnia, gdy wróciłam do domu z uczelni zapach nadal się utrzymywał. Jeśli nie potraficie wyobrazić sobie zapachu bukietu czerwonych róż to wg mnie pachnie on identico jak woda różana. Dlatego jeśli jesteście miłośniczkami róż i intensywnych, mocnych zapachów to polecam!

BEACH FLOWERS
 Bałam się tego zapachu, bo niezbyt dobrze go dziewczyny oceniają. Jednak ja przepadłam. To zapach plaży, oceanu i tropikalnych kwiatów! Te różowe kwiaty co widzicie na obrazku w Egipcie miały zazwyczaj czerwony kolor i właśnie tam ich zapach czuję! Niestety nie wiem jak pachnie tuberoza, ale czy jest to to? Sama nie wiem, muszę mamy zapytać i wtedy wam dam znać. Nie chcę tu wam mówić, że naprawdę pachnie hiacyntem, bo szczerze? Nie pamiętam! Ale duszącego zapachu lilii też nie znajduję w tym wosku, tylko jej słodycz. Całość daje zapach ogrodów tropikalnych, który staje się tłem w mieszkaniu, a nie wychodzi na pierwszy plan.

EXOTIC BLOOM

Cieszcie się, że ten zapach jest niedostępny w Polsce! Takie śmierdziela to ze świecą szukać na tym świecie. Nie wiem jak producent może opisywać ten zapach jako zapach tropikalnej nocy, czy też uwodzicielskiej flory wyspy egzotycznej. To zapach starej baby z okropnym gustem co do perfum i toną mydła. Najgorszego i najgorzej pachnącego. Wybaczcie, ale ja nie chcę się zgłębiać w to jak to śmierdzi. Zapaliłam i po pół godziny żałowałam, bo tego smrodu nie dało się wywietrzyć i dwa dni czułam się jakbym mieszkała w lumpeksie ! O właśnie to zapach lumpeksu, perfum i ohydnego zapachu mydła!

GOLDEN SANDS
Teraz to jeden z moich ulubionych zapachów YC, niestety niedostępny w PL. No cóż dla chcącego niż trudnego! Tylko pamiętajcie, że zapach wosku i samplera+świec się różnią od siebie! Delikatnie, ale zawsze. Wg mnie w jednym jest o mg więcej nuty zapachowej bryzy, a w drugim więcej owoców : ) A teraz może o nutach zapachowych. To zapraszam na podróż! Bo to zapach plaży, dość sporo wanilii, drzewa sandałowego i kwiatu pomarańczy. Jednak ja jeszcze wyczuwam tu słodkie owoce, a może odrobinę soku owocowego z miodem? Zabijcie mnie nie, ale nie powiem dokładnie co to!  Wg mnie na tej naklejce zamiast muszli powinnam być ja w kocyku na tej plaży z kubkiem herbaty. I to powinien dla was być najlepszy opis :)

Jeszcze dla przypomnienia: zapachy dostępne w PL kupuję zazwyczaj stacjonarnie w Zielonej Mydlarni w Katowicach lub w Krakowie na Miodowej  w zapach domu : ) A samplery palę jak woski - w kominku : )

A teraz przyznajcie się, który zapach miałyście, albo który byście chciały spróbować. Bo ciocia Rarity szykuje dla was na zaś kolejne zapaszki : )