Szczyt szczytów i pazerstwo.
Ale co dalej?
Było nas 12 dziewczyn, bardziej i mniej popularne blogerki. I pod relacjami pojawiły się komentarze anonimów. Nie miałam czasu by się tym zając, jednak było mi okropnie przykro, że osoba która przyszła na moje spotkanie jest wyzywania. Pech chciał, ze nie tylko ja się wkurzyłam, ale tez jedna z blogerek. Dzięki jej chłopakowi, który jest informatykiem porównałyśmy ip anonima i osoby podejrzanej. I wiecie co? To to IP osoby podejrzanej, więc się potwierdziło, że to ta osoba, której nie zaprosiłyśmy na spotkanie.
Jeśli ktoś chce też sprawdzić to TUTAJ macie instrukcję, nie chcę upubliczniać ani IP danej osoby ani tożsamość, bo zainteresowani wiedzą o co chodzi. Kto nie wierzy niech sprawdzi sobie, że IP i tej osoby i anonima są identyczne i różnią się jedynie ruchami -> co wytłumaczył nam informatyk
przyrównałam je do ip xx, różnią się o pare cyfr. każdy informatyk wie, że to jedno i to samo, bo resety przeglądarki.
Napisałam do tej osoby, bo uznałam, że ludzie popełniają błędy i zależało mi na tym by przeprosiła osobę którą obraziła. B. już tyle w blogosferze przeżyła, że miała świadomość, że ktoś będzie tak pisał, jednak ja nie chciałam by przez moje spotkanie miała przykrości. Blogerka ta znana z recenzowania majonezu na blogu kosmetycznym zaczęła mi grozić, że całe internety się o tym dowiedzą i wiecie co? W końcu postanowiłam napisać co nie co na ten temat. Osobie tej wysłałam instrukcje obsługi jak sprawdza się ip komentarza. Jednak osoba ta raczej niebystra nadal nie rozumiała co ma zrobić, wiec jej tłumaczeniem było, że ip takie samo może mieć ktoś na osiedlu u niej (ja rozumiem, że mam bloga ale wątpię ze całe osiedla mnie czytają). Drugą obroną było tłumaczenie, że anonim stawia przecinki, a oskarżona blogerka ma z tym problem (bardzo mi przykro). No cóż zamiast sobie sama sprawdzić jak doszliśmy do tego żeby sobie uzmysłowić, że nie jest się w internecie anonimowym, wolała tą sprawę rozdmuchać to proszę bardzo. Ja chciałam tylko by przeprosiła osobę, którą obraziła --> zrobiłam to w wiadomości prywatnej, a nie jak ta osoba używając mojego nicku w poście (pytałam osobę zajmującą się prawem i powiedziała, że mogę to zgłosić jako zniesławienie, naprawdę czy ta osoba tak bardzo tego chce?)
A czemu obraziła? Bo nie dostała się na spotkanie -> pazerna blogerka vol1.
Czy naprawdę tak trudno powiedzieć przepraszam? Ja rozumiem ze to chorobliwa zazdrość, że ktoś ma lepiej, ale ze przesady żeby tak pisać. Poznałam w blogosferze wiele wspaniałych dziewczyn, z którymi częścią się poznałam już a z częścią chciałabym się poznać na żywo, jednak są też czarne owce wśród blogerek.. niestety..
Jeszcze po dostaniu tej wiadomości, miałam ochotę napisać: Halo Policja Proszę Przyjechać na Fejsbuka
Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania - pytajcie, ja odpiszę bardzo chętnie!