Lakier ma wykończenie kremowe, bez zbędnych drobinek.Niestety nie błyszczy się tak jak bym chciała, więc trzeba mu dać dodatkową warstwę jakiegoś top coata. Kryje po dwóch warstwach.
Niestety często wychodzą bąbelki pod lakierem, które niestety zostają. Jak zauważyłam dopiero na zdjęciach smuży strasznie : c
Trwałość lakieru to 2-3 dni. Przynajmniej na moich dłoniach (prawa ręka dwa, lewa ręka trzy dni ). I tu nie chodzi o zdarte końcówki, ale poprostu zaczyna odpryskiwać.
Zmywa się szybciutko, bezproblemowo. Nie odbarwia płytki.
Schnie ok 30 minut, ale jeśli idziemy spać to i tak rano będą odciski... Za co duży minus, bo jednak ja maluje paznokcie wieczorem, a rapidry mi się gdzieś schował : c
Co do koloru, jak widzicie to taki nudny nudziak, dlatego nie było mi po drodze go używać częściej, mimo że na zajęcia powinnam, ale ciiii.
Pędzelek jest króciutki i płaski, ale nierównomiernie nakłada kolor (przy ciemniejszych spisuje się bardzo dobrze)
Czy kupię go ponownie? Tego koloru nie, ale parę innych mam. Bo pojemność jest do zużycia, a mimo, że ma ten lakier najprawdopodobniej już rok to nadal jest taki sam jak był. A jak widziałyście w poprzednim poście - rodzinka nudnych lakierów jest ogromna^^
Lakier kupicie za ok 6 złotych w Rossmanie i Naturze. Co naprawdę jest dobrą ceną. Ale jeśli mam być szczera, jeśli jest jakiś kolor w GR to wolę kupić go w GR. Ale z Miss Sporty mam całkiem sporo moich perełek. Bo ta seria jest różna i niektóre kolory są lepszej jakości niż inne (ten akurat to średniaczek)
A wy miałyście lakiery z tej serii? Jak wam się podobają? Powiem wam, ze ciemniejsze kolory lepiej się zachowują.
(to z dzisiaj na paluszku moja sinner lady)
PS dalej zapraszam do polubienia fan page'a <KLIK>








